mapa

Aktualności

Newsletter 

Firma CSL Internationale Spedition Sp. z o. o. zaprasza do zapisania się do naszego newslettera, gdzie informujemy o najważniejszych dla naszej firmy i branży spedycyjnej wydarzeniach.

Email

Archiwum aktualności 

02.01.2018

Prezes Laura Hołowacz: to był bardzo dobry rok dla CSL

Zarówno w spedycji morskiej jak i w spedycji lądowej CSL Internationale Spedition może zaliczyć rok 2017 do rekordowych. Udaje się coraz bardziej współpraca międzynarodowa, szczególnie ze Skandynawią, a naszymi usługami są zainteresowani klienci z coraz odleglejszych rejonów świata. W czym tkwi recepta na sukces? – To konsekwentne budowanie pozycji rynkowej, trzymanie się określonych strategii oraz stałe poszerzanie umiejętności naszego zespołu – mówi Prezes Laura Hołowacz. Wiele wskazuje na to, że rok 2018 będzie równie intensywny, a może nawet bardziej.

Podsumowujemy rok 2017. Przedstawiciele zarówno Agencji Celnej jak i poszczególnych działów spedycji zwracali uwagę, że to był bardzo dobry czas – zadowoleni klienci, wysokie wskaźniki, udana współpraca z podmiotami zewnętrznymi.

To był dobry rok. Firma osiągnęła dobre wskaźniki finansowe i kończymy ten czas pozytywnie podsumowując działalność. To rok intensywnej nauki, szkoleń, ponad 20 osób przeszło profesjonalne szkolenia, które sprawiły, że mogliśmy jeszcze lepiej świadczyć nasze usługi. Ten rok przyniósł także prace nad zupełnie nowym systemem informatycznym, który obsługiwał całą firmę. Zmieniono oprogramowanie w księgowości. Powstaje nowy program informatyczny, dedykowany specjalnie naszej firmie – celem jest optymalizacja pracy, zdynamizowanie i ulepszenie dostępności pracowników dla klientów. Po wejściu w życie przepisów Unijnego Kodeksu Celnego będziemy audytowali i namawiamy klientów do poddawania się procedurom po to byśmy razem rozwijali usługi spedycyjne w sposób bezpieczny. Klienci są otwarci i liczymy na sukces.

To był także kolejny pełny rok funkcjonowania Centrum Kultury Euroregionu Stara Rzeźnia.

Kolejny rok, kolejne sukcesy i fantastyczne wydarzenia. To na Łasztowni odbywał się finał Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy i już szykujemy się do kolejnej odsłony. Nasze ostatnie wydarzenie organizowane na wielką skalę to „Niepodległość na Maszt” projekt zrealizowany ze wsparciem Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego oraz Miasta Szczecin. Odbyło się mnóstwo koncertów; Kasia Kowalska, Janusz Radek, Smolik i Kev Fox, Czesław Mozil, Kraków Street Band, ostatnio Grażyna Łobaszewska. Podpisujemy kolejne kontrakty i dalej pracujemy by Łasztownia kwitła kulturalnie i coraz bardziej naznaczała się na mapie miasta.

Wracając do firmy CSL Internationale Spedition. Czy możemy pozwolić sobie na stwierdzenie – rok do roku – ja mocno wzmocniła się na rynku nasza firma?

Wzrost, który miał miejsce jest szacowany na 5-10% i chcielibyśmy go utrzymać w przyszłym roku, realizując kolejne projekty i zdobywając zaufanie kolejnych klientów. Szykujemy duży projekt intermodalny. Proszę trzymać kciuki. Od trzech miesięcy pracuje nad tym zespół ponad 20 osób. Gdy nadejdzie odpowiedni moment będziemy mówić o tym więcej. Tendencje w spedycji i logistyce są mocno ukierunkowane na kolej. Otrzymuje ona najwięcej pieniędzy na inwestycje infrastrukturalne, te pieniądze trzeba wykorzystać w perspektywie unijnej 2014-2020, a my jako firma zainteresowana transportem intermodalnym chcemy zajmować się również tymi usługami.

Rok 2017 był bardzo dobry dla szczecińskiego przemysłu. Widać to choćby w statystykach Portu Szczecin – Świnoujście. CSL łączy obsługę klientów zainteresowanych transportem morskim i lądowym. Czy ta synergia wzmacnia nas coraz bardziej?

Zdecydowanie. Teraz oczekiwania klientów są takie, że partner musi oferować kompleksowe usługi. Być wiarygodny, doświadczony, mieć ogromną wiedzę i duża bazę usług, klient musi czuć się bezpiecznie. My takim partnerem na rynku polskim i europejskim jesteśmy. Po grupach towarowych widać, że zasięgiem obejmujemy coraz szersze obszary rynkowe i klienci wierzą w to, że zapewnimy im usługi na najwyższym poziomie.

Jaki to był rok jeżeli chodzi o pozyskiwanie partnerów do współpracy? Czy są jakieś transakcje z których jest Pani szczególnie dumna?

Poruszamy się w kilku branżach. Ponad 80% naszej pracy ukierunkowane jest na utrzymaniu dotychczasowych klientów. Tak to jest, że nic nie jest dane raz na zawsze i klientów trzeba po prostu pozyskać. Klienci oceniają, wyciągają wnioski, oczekują aktualizacji ofert – dla nas koniec roku to jest czas spotkań z klientami. Stawiamy na branże nawozową, liczymy na rozwój tego sektora. Poprzez bardzo trudną pracę udało nam się zbudować zaufanie klienta, który pewnie nigdy by do nas nie przyszedł gdyby nie to, że udało nam się zaprezentować z bardzo dobrej strony. Ostatnio sukcesem firmy jest zdobycie bardzo znanej marki piwnej – będziemy mieć ją w portfolio i planowane jest poszerzanie współpracy. Rozwijamy e-commerce i obsługę handlu internetowego, a to są kierunki do obsłużenia dosłownie na całym świecie.

Na całym świecie, a najbardziej chyba w Skandynawii.

Skandynawia rozwija nam się niesamowicie. To klienci bardzo wymagający, mający bardzo jasne i konkretne oczekiwania co do jakości obsługi. Jestem dumna, że nasi pracownicy podejmują wyzwań, kształcą się i robią wszystko żeby tym oczekiwaniom sprostać. Terminale promowe, które są wysyłane do portów szwedzkich rosną rokrocznie o 10%. Chcemy uzupełnić naszą ofertę o usługi intermodalne. Nasz cel to jednak nie tylko Skandynawia, ale i Niemcy, to jest bardzo ważny rynek.

Jakie ma Pani plany na czas po Świętach Bożego Narodzenia?

Wyjeżdżam do Łodzi. Zawsze bardzo lubiłam podróżować. Po świecie, ale także po Polsce, a nie miałam okazji nigdy spędzić tam więcej czasu. Podjęliśmy decyzje z mężem, że tam spędzimy czas – jest to marzenie, ale jak się otworzyła Stara Rzeźnia, to wiele osób sugerowało odwiedzenie tego miasta by zobaczyć jak tam gospodarowana jest postindustrialna przestrzeń, teraz zmobilizowałam się by to zobaczyć. Życzę wszystkim by to był dobry, spokojny rok, pełen sukcesów zawodowych i sukcesów w życiu prywatnym.

07.12.2017

CSL stawia na młodych

Branża TSL boryka się z dużymi problemami jeżeli chodzi o pozyskiwanie nowych pracowników. Rynek jest bardzo chłonny, a młodzi specjaliści nie mają problemów z poszukiwaniem pracy. CSL Internationale Spedition do kwestii pozyskiwania kadr podchodzi systemowo – efekty są widoczne. Porozumienie o stażach z Akademią Morską w Szczecinie to udana współpraca, która spowodowała, że wielu młodych, zdolnych i ambitnych ludzi zasiliło szeregi naszej firmy. – Taka współpraca to obopólne korzyści. Młodzi ludzie mają pracę i mogą się rozwijać i realizować swoje aspiracje. A my pozyskujemy zaangażowanych i chętnych do współpracy ludzi – przekonuje Laura Hołowacz, Prezes firmy CSL Internationale Spedition.

Anna Lewandowska pracuje w dziale spedycji morskiej CSL Internationale Spedition. Młoda kobieta pochodzi ze Stargardu i jest absolwentką Akademii Morskiej w Szczecinie. – Jest to moja pierwsza praca. Trafiłam do działu, którego specjalizacja odpowiada mojemu wykształceniu, mogę spełniać się zawodowo i rozwijać. Firma CSL otwiera szeroko ramiona dla studentów i młodych ludzi, kiedy ja szukałam pracy to nie było jeszcze tak rozwiniętego programu staży i praktyk jak dzisiaj. CSL dał mi szanse na zdobywanie wiedzy, specjalizowanie się i wprowadzania w praktykę tego, o czym uczyłam się na Akademii Morskiej – przyznaje Anna. Teoretycznie tytuł inżyniera i brak doświadczenia nie są magnesem na pracodawców. Strategia naszej firmy polega jednak na zdobywaniu młodej kadry, przekazywaniu jej wiedzy i czynienie z nich zaangażowanych pracowników.

Młoda pracownica mówi, że jest szczęściarą, bo jako 25-latka ma już ponad 3-letnie doświadczenie w branży spedycyjnej. Co więcej, firma stawia ją przed nowymi wyzwaniami i pozwala samodzielnie realizować poważne zadania. Anna mówi, że czuje się doceniana i może się rozwijać: – Studia pomogły mi w rozwoju mojego zainteresowania gospodarką morską. To tradycja rodzinna, mój tata jest marynarzem. Mój brat również ukończył Akademię Morską, gdy przyjechałam na jego ślubowanie mówiłam, że to nie jest dla mnie. Kiedy uczelnia otworzyła kierunki lądowe to dałam się przekonać, a z czasem stało się to moją wielką pasją. Jestem spedytorem morskim, pomagam kolegom. Zaczęłam od kontenerów, intensywnie działamy w tym kierunku. Pomagam w temacie aluminium i zawsze mówię o sobie, że moim zadaniem tutaj jest wspieranie i pomaganie – mówi Anna Lewandowska.

Nasza rozmówczyni przyznaje, że praca w spedycji morskiej jest inspiracją do nauki. Szczególnie, że jako młoda osoba ma okazję zdobywać wiedzę od doświadczonych kolegów, często związanych z CSL Internationale Spedition od wielu lat. – Od kontenerów zaczęłam. Zwykły człowiek, nawet student nie zdaje sobie sprawy jak taka praca wygląda w rzeczywistości. Teoria to jedno, a praktyka weryfikuje to czego uczymy się na studiach. Trzeba mieć trzeźwy umysł, umiejętność radzenia sobie to cenna sprawa. Po dwóch tygodniach kierownika delegowano na wyjazdy służbowe, a ja zostałam sama. Inny świat, głęboka woda, ale udało mi się to wszystko poukładać. Każdy armator ma swoje warunki, każdy towar ma swoją specyfikę i opanowanie tego było wyzwaniem, ale i jednocześnie cenną nauką – dodaje nasza pracowniczka.

CSL Internationale Spedition podpisało porozumienie z Akademią Morską. Na jego mocy kadry naszej firmy zasilają młodzi, pełni energii i pasji młodzi ludzie.

20.11.2017

Wysyłamy celulozę w najodleglejsze zakątki świata

Rekordowy rok w spedycji lądowej, ale wcale nie jest gorzej jeżeli chodzi o spedycję morską. CSL Internationale Spedition idzie na rekord jeżeli chodzi o liczbę obsłużonych klientów w roku 2017. Jesteśmy doceniani za jakość świadczonych usług, kompleksowość oraz szerokie możliwości dostosowywania się do potrzeb klienta. Jeżeli mówimy o branży morskiej to rekordy bije przeładunek aluminium. W statystykach doskonale prezentuje się także celuloza. Co ciekawe, nasza firma, jako jedyna w Polsce dostarcza ten surowiec do naprawdę odległych zakątków świata.

Obsługa przeładunku i odprawy aluminium w roku 2017 z miesiąca na miesiąc bije kolejne rekordy. Poza branżą spożywczą jest to obecnie jeden z najpopularniejszych towarów i surowców jaki obsługuje CSL Internationale Spedition. Specyfika naszego województwa teoretycznie nie wskazuje, że aluminium będzie tu najpopularniejszym towarem do przeładunku. Nasi specjaliści przyznają jednak, że klienci doceniają możliwość łączenia transportu lądowego z morskim, stąd wzrost znaczenia firmy CSL na tym rynku i rosnące zainteresowanie naszymi usługami: – Jest to ciekawe zjawisko dlaczego aluminium wysuwa się na prowadzenie, ale mówiąc nieskromnie niemała jest zasługa naszej firmy. Chodzi o sprawny serwis. Jeżeli klient będzie chciał zapewnić sobie sprawny łańcuch dostaw, a następnie sprawny łańcuch dystrybucji to na pewno prędzej czy później się spotkamy. Dla firmy CSL Internationale Spedition zadowolenie klientów jest podstawą – mówi Mariusz Grac, główny specjalista ds. spedycji morskiej.

Możliwość korelacji między spedycją morską, a spedycją lądową jest dla klienta bardzo istotna. Dla aluminium ani Szczecin ani województwo zachodniopomorskie nie jest miejscem docelowym. Towar, który przypływa do portu drogą morską, następnie jest odpowiednio odprawiany drogą lądową i dopiero wtedy dociera do klientów: – Między działami naszej firmy współpraca jest wzorowa, bo musimy wspólnie działać by zrealizować zlecenie od klienta. Bardzo szybko reagujemy na sytuacje kryzysowe, obsługa to nie tylko różowe kolory i musimy wtedy pokazywać dynamikę i klasę. Działamy jako firmę i zawsze tak to wygląda – dodaje Mariusz Grac.

Drugi surowiec o którym piszemy – celuloza znajduje nabywców w regionie, ale nasz specjalista zaznacza, że w tym przypadku istotny jest zarówno import jak i eksport. Jednym z naszych klientów jest papiernia, której siedziba mieści się w Kostrzynie. Istotne są także połączenia ze Skandynawią. Celuloza jest odprawiana w różne części świata kontenerami. Pod kątem gospodarczym, eksport kontenerów z papierem jest bardzo interesujący: – Pojawia się Afryka, północ, zachodnie wybrzeże. Pojawiają się takie kierunki jak Armenia, Iran czy Arabia Saudyjska. To są ciekawe zadania, które realizujemy z powodzeniem. Są to rynki w których krajowi eksporterzy widzą możliwości rozwoju. To jest papier spełniający wysokie wymagania jakościowe przygotowany pod konkretne zamówienie. Budujemy go na paletach, to towar naprawdę dobrej jakości. Nie jest więc tak, że eksportujemy zwykłe ryzy papieru – mówi Mariusz Grac, główny specjalista ds. spedycji morskiej. Nasz specjalista podkreśla, że od firmy spedycyjnej tego typu ładunek wymaga dużego zaangażowania, nie jest to tak, że w taką „podróż” może wyruszyć pierwszy wolny kontener. – Musimy sprawdzić więcej rzeczy niż w przypadku transportu tradycyjnego towaru. Papier jest bardzo wrażliwym towarem, kontener nie może nosić śladów zabrudzeń, nie ma mowy także o żadnym zapachu. Papier w zwojach i w arkuszach zwykle przewożony jest luzem. Kolejna rzecz to szczelność, rzecz sprawdzana jako pierwsza. Transport do Afryki jest w miarę bezproblemowa, gorzej jest z Armenią gdzie transport portowy łączy się ze spedycją lądową tam na miejscu – dodaje Mariusz Grac.

Spedycja morska w firmie CSL Internationale Spedition rozwija się więc w sposób bardzo dynamiczny w różne kierunki świata.

25.10.2017

Jarosław Bondar o koncepcjach na Łasztownię

Zapytaliśmy Architekta Miasta Jarosława Bondara jak ocenia koncepcje rozwoju Łasztowni przygotowane przez architektów z całego świata.

Międzynarodowy Konkurs Architektoniczny na zagospodarowanie Łasztowni to jedna z najciekawszych koncepcji na poznanie opinii specjalistów na temat tego jak powinna rozwijać się ta część Szczecina. Łasztownia to niezwykły potencjał, który został odkryty przez mieszkańców całkiem niedawno. Dzięki pionierskiemu działaniu firmy CSL Internationale Spedition i Prezes Laury Hołowacz udało się powołać do życia Starą Rzeźnię. Kolejne firmy zaczęły rewitalizować budynki dawnej zabudowy. Powstała droga, bulwary, przestrzeń rekreacyjna, niebawem na stałe świecić będą dźwigozaury. Miasto ma jednak szersze plany rozwoju tej przestrzeni i pomysły architektów z całego świata na pewno są ciekawym spojrzeniem na przyszłość, choć według niektórych koncepcje są zbyt futurystyczne: – Trudno jednym spojrzeniem objąć taki obszar. Ścieranie się wizji dotyczyło budowy miasta w przyszłości, tego na jakich zasadach miasto powinno być budowane i jaka skala inwestycji będzie konieczna. Mniej mówimy o pewnych szczegółach estetycznych, a więcej o rozwiązaniach urbanistycznych i funkcjonalnych – mówi Jarosław Bondar, architekt miasta. – Różnorodność prac była ogromna. Jeżeli szukać zbioru rozwiązań podobnych to musielibyśmy podzielić cały konkurs na kilka części: była grupa prac, która proponowała daleko idące przekształcenie linii brzegowych, kształtów wysp czy nabrzeży. To była grupa prac, która zasypywała kanały, ale jednocześnie generowała nowe przestrzenie do inwestycji. Te projekty, ze względu na wysokie nakłady inwestycyjne potrzebne do realizacji wizji proponowały szeroką przestrzeń do zagospodarowania komercyjnego tych terenów. Druga grupa prac podejmowała temat Łasztowni pod kątem promocji marki miasta Szczecin Floating Graden nawiązując do miasta-ogrodu, pewnej idei, która przed wiekami budowała futurystyczne miasta pełne zieleni. Ona odgrywa istotną rolę w połączeniu z zabudową, często parki czy przestrzenie rekreacyjne były dominantą – dodaje nasz rozmówca. Pojawiły się także rozmaite rozwiązania komunikacyjne – Jarosław Bondar zwraca uwagę, że często projekty nie honorowały transportu publicznego, zbiorowego czy indywidualnego. Stąd kontrowersyjne pomysły na przykład zakładające… likwidację Trasy Zamkowej.

Konkurs pokazał jak wielki potencjał tkwi w „drugiej stronie Odry”. O czym mowa? O tym, że właściwie każda koncepcja pokazywała indywidualną i różnorodną wizję tej przestrzeni. Jedni twórcy widza tam oazę zieleni, inni woleliby postawić na przemysł. Postindustrialny charakter ze względu na kwestie własnościowe musi zostać zachowany. Co więcej jest on również dużym atutem w szerszym rewitalizowaniu tej przestrzeni: – Temat zabudowy pokazuje różnorodność pomysłów, a także różnorodność poglądów komisji konkursowej w sprawie budowania przestrzeni miejskiej. Pierwsza nagroda prezentuje mało intensywny sposób zabudowy obszaru Łasztowni. Ma ona charakter kwartałowy w obszarze bezpośrednio Starej Rzeźni jest zabudowa otwierająca na akwen wodny. Wyspa Grodzka zachowuje obecny charakter z naciskiem na tereny zielone. Druga nagroda również jest hołdem dla terenów zielonych jako czynnika przyciągającego mieszkańców, a co za tym idzie inwestycje – mówi Jarosław Bondar, architekt miasta. – Na dzień dzisiejszy proces inwestowania na Łasztowni uzależniony jest od Planu Zagospodarowania Przestrzennego. Plan ma swoją historię i ona dotyczy działań w przestrzeni Kępy Parnickiej w 2007 roku, kiedy zakładano, że w tym obszarze będą raczej mieć miejsce inwestycje przemysłowe i gospodarcze. To są założenia dość trudne w realizacji, zakładają udział jednego dużego inwestora. Będziemy starali się by konkurs był sposobem na redefiniowanie tego pomysłu. Pewnym ograniczeniem są zamierzenia dotyczące komunalizacji Starej Rzeźni, to obszar, który częściowo jest pod władaniem Portu Rybackiego Gryf, odnosimy wrażenie, że ten proces przekazywania części Skarbu Państwa dla Gminy Miasto Szczecin został wstrzymany, nie wiemy jaki będzie los tego terenu i czy pozostanie on we władaniu Skarbu Państwa, jeżeli jak to jaki charakter będą mieć te inwestycje – mówi Jarosław Bondar.

Jeżeli jesteście ciekawi jakie wizje Łasztowni zaprezentowali architekci z całego świata – wystawa nadal jest dostępna. Można oglądać ją do 13 listopada w Cielętniku obok Starej Rzeźni do 13 listopada. Wyjątek stanowić będzie 1 i 11 listopada. Przy okazji serdecznie zapraszamy na wizytę do Starej Rzeźni.

17.10.2017

Śpiewająca Pani z sekretariatu

W CSL Internationale Spedition pracują ludzie wielu pasji. Kateryna Shevchuk swoje obowiązki jako Asystentka Zarządu wykonuje dosłownie i w przenośni śpiewająco. Nasza koleżanka jest bowiem aktywną solistką Chóru Akademii Morskiej w Szczecinie. Grupa wokalna ostatni rok może uznać za najlepszy w karierze; przeglądy, koncerty, przesłuchania czy wspólny występ z Andrea Bocellim podczas regat The Tall Ship Races 2017. Jak Katerynie udaje się pogodzić pracę z pasją?

Kateryna studia na Akademii Morskiej w Szczecinie rozpoczęła sześć lat temu i od razu zaangażowała się w działalność prężnie działającego Chóru. Formacja już wtedy aktywnie koncertowała stając się wzorem dla innych tego typu grup muzycznych. Jak mówi nigdy nie zajmowała się śpiewaniem, ale grała na instrumentach: – Pomysł wstąpienia do chóru miałam jeszcze przed studiami. Zobaczyłam na stronie Akademii Morskiej, że istnieje taki chór i pomyślałam, że to może być doskonały sposób na realizowanie swojej pasji. Poszłam na przesłuchanie i dostałam się do grupy – relacjonuje nasza koleżanka z pracy. Po wstąpieniu do grupy okazało się, że Chór Akademii Morskiej w Szczecinie to nie jest taki zwykły chór gdzie sobie kilka osób śpiewa od czasu do czasu. Formacja prowadzona przez Sylwię Fabiańczyk – Makuch to prawdziwa gwiazda wśród grup wokalnych. Koncertuje na całym świecie, zdobywa prestiżowe wyróżnienia, nagrywa płyty i teledyski. Kateryna świetnie odnalazła się w grupie: – Bawimy się, tańczymy na scenie, bardzo podoba mi się repertuar, który dobiera Pani Sylwia. Uwielbiam podróżowanie z naszą grupą, wiele krajów odkryłam dzięki Chórowi Akademii Morskiej. Prawie każdy wyjazd zapada w pamięć, jeżeli chodzi o nagrodę to najbardziej emocjonujący był wyjazd na Litwę gdzie zdobyliśmy pierwsze Grand Prix, to było absolutnie zniewalające uczucie, łzy pojawiały się w oczach – mówi Kateryna.

Wśród sukcesów Chóru Akademii Morskiej można wyliczać dziesiątki nagród. Kateryna Shevchuck jest uczestniczką właściwie większości przeglądów i festiwalu w których formacja bierze udział. Razem z Chórem kręciła także teledysk na Malcie do utworu „Paradise” popularnej grupy Coldplay. Ten rok dla grupy jest absolutnie wyjątkowy za sprawą dwóch wydarzeń artystycznych; koncertu podczas regat The Tall Ship Races 2017 z Andrea Bocellim oraz dzięki koncertowi „Wspólne brzmienia” z Kayah i zespołem Kroke: – Występ z Boccellim to było coś niesamowitego i do końca nie wierzyłam, że wystąpimy z taką gwiazdą na jednej scenie. Ogromne emocje, niedowierzanie, to wielkie szczęście znajdować się z taką gwiazdą na scenie. Był to zaszczyt, długo się przygotowywaliśmy i uwielbiam wracać do tych wspomnień. Będę do końca życia pamiętać te wrażenia i te niezwykłe emocje. A jeżeli chodzi o „Wspólne brzmienia” najbardziej podobało mi się śpiewanie z Kroke, na scenie była niezwykła atmosfera, powiedziałabym wręcz, że czarodziejska – dodaje Kateryna.

Na co dzień Kateryna Shevchuk jest osobą „pierwszego kontaktu” w firmie CSL Internationale Spedition. To jej głos usłyszycie jako pierwszy gdy zadzwonicie do sekretariatu naszej firmy. Liczymy i kibicujemy w dalszym rozwoju pasji!

08.10.2017

Liderzy w spedycji lądowej – rok 2017 będzie rekordowy!

Liderzy w spedycji lądowej – rok 2017 będzie rekordowy!

Otwarte podejście do klienta, kompleksowa obsługa, duże doświadczenie, umiejętne wykorzystanie naturalnych uwarunkowań Pomorza Zachodniego – firma CSL Internationale Spedition może pochwalić się ugruntowaną pozycją na niełatwym rynku spedycji lądowej. Przemawia za nami przede wszystkim doświadczenie – obsługujemy bowiem firmy z niemal każdej branży. Poznajcie nas bliżej!

– Przez prawie 20 lat naszej działalności udało nam się rozwinąć dział spedycji lądowej do potężnych rozmiarów. Zaczynaliśmy od kilkuset zleceń rocznie, w ubiegłym roku mieliśmy 8500, a już w tym roku mamy ponad 8000 zleceń. Możemy więc już śmiało powiedzieć, że rok 2017 będzie rekordowy jeżeli chodzi o naszą działalność. Mamy kilka branży, które dominują w asortymencie klientów; klienci aluminiowi, celulozowi, gotowe wyroby papiernicze, klienci spożywczy, materiały budowlane np. importowane z Niemiec, nawozy czy minerały. Współpracujemy z wieloma globalnymi koncernami. Jako naszą największą zaletę należy wymienić kompleksowość działania. Zaczynamy od obsługi morskiej, odprawy celnej, a potem dostarczamy do finalnego odbiorcy – mówi Marta Bartoszek, Kierownik Działu Spedycji Lądowej firmy CSL Internationale Spedition. 60% transportu obsługiwanego przez CSL to transporty wewnątrz Polski. Jeżeli mowa jest o działalności międzynarodowej to opiera się ona głownie o kraje Unii Europejskiej czyli Niemcy, Węgry, Czechy, Słowacja czy Francja. W ramach poszczególnych branż możemy wyodrębnić kilka najpopularniejszych przestrzeni, w których CSL ma ogromne doświadczenie. Branża spożywcza to przewóz ryb i towarów mrożonych, materiały budowlane to często elementy betonowe, aluminiowe czy całe rusztowania. Naszą mocną stroną jest chęć zdobywania nowych doświadczeń oraz elastyczność w podejściu do realizowanych zleceń. Poszczególne działy firmy bardzo silnie się wspierają.

– Dostosowujemy się do wymogów klienta. To nie my narzucamy klientowi jak wyglądać będzie obsługa dostaw jego towarów, a on ma prawo oczekiwać od nas konkretnego działania. Klient jest obsługiwany kompleksowo. Na stałe współpracuje z nami ponad 200 firm przewozowych. W Polsce dominuje model rynku gdzie ponad 80% firm transportowych to są firmy rodzinne. Polscy przewoźnicy są najbardziej rozwiniętą grupą przewoźników na rynku unijnym. Wspaniale się z nimi współpracuje, bo to firmy, które inwestują w sprzęt i bardzo chcą się rozwijać. Naszego klienta z branży aluminiowej obsługujemy ponad 500 samochodami. Mamy informacje na bieżąco o stanie pojazdów, które są naszymi podwykonawcami i możemy pochwalić się najlepszą jakością usług – dodaje Marta Bartoszek. Statystyki mówią same za siebie – Polska jest liderem rynku przewozów, a nasz udział w podziale klientów w całej Europie rokrocznie wzrasta o ponad 3%. CSL pozyskuje najlepsze firmy transportowe, ale jednocześnie stara się by działanie było skoordynowane i by kontynuować współpracę z tymi podmiotami, z którymi praca dotychczas przebiegała wzorowo.

70% usług wykonywanych przez firmę CSL Internationale Spedition w ramach spedycji lądowej ma bezpośredni związek z Portem Morskim. Oznacza to, że położenie naszego regionu sprzyja rozwojowi firm z branży TSL. – To są ładunki w imporcie. Bliska obecność granicy niemieckiej to ogromna zaleta. Korzystamy z położenia. Jeżeli mowa o infrastrukturze drogowej to wiele jest jeszcze do zrobienia, na pewno z wielką nadzieją patrzymy na plany dotyczące dalszej budowy drogi S3 – dodaje Marta Bartoszek.

W kolejnych odsłonach naszych publikacji będziemy przybliżać działalność zarówno lądową jak i morską CSL Internationale Spedition.

08.10.2017

CSL = najwyższa jakość usług. Jak wygląda jej sprawdzanie?

CSL = najwyższa jakość usług. Jak wygląda jej sprawdzanie?

Jakość świadczonych usług w naszej branży to bardzo istotny element działalności. Dzięki temu nasi klienci mają pewność, że produkty trafią do celu w nienaruszonym stanie. Pełnomocnikiem ds. jakości w CSL Internationale Spedition jest Urszula Rogula. Opowiada nam ona jak wygląda proces dbałości o najwyższa jakość naszych usług.

– Dla naszej firmy pod kątem jakości przewozu towaru najważniejsze jest zapewnienie bezpieczeństwa podczas transportu ładunku. Dobieramy odpowiednich wykonawców z których usług korzystamy, ale również pełnimy bezpośredni nadzór nad załadunkiem. Wymagania są stawiane przez klientów oraz przez instytucje kontrolne. Przed nami często stoją poważne wyzwania, bo jest to towar dość wrażliwy, na przykład produkty spożywcze mają swoją specyfikę obsługi, towar wartościowy również swoją, wszystko kręci się wokół bezpieczeństwa procesu przewozu towaru – zapewnia Urszula Rogula, pełnomocnik ds. jakości firmy CSL Internationale Spedition. Z punktu widzenia jakości najistotniejsza jest satysfakcja klienta – spełnienie jego oczekiwań, a to wiąże się również z zapewnieniem bezpieczeństwa transportu towaru. – Dbanie o poziom jakości odbywa się na każdym stanowisku pracy. Usługa transportu jest procesem, który stale nadzorujemy – bezpośrednio lub pośrednio poprzez właściwy dobór podwykonawców i związaną z tym ich weryfikacją, instrukcje obsługi klientów bądź towarów, instrukcje dla podwykonawców, stały kontakt z podwykonawcą itp. W zakresie odpraw celnych istotna jest poprawność zgłoszeń celnych ich weryfikacji, możliwość konsultacji z pracownikami izb celno-skarbowych. W aspekcie jakości istotne jest również ciągle podnoszenie kwalifikacji i świadomości pracowników CSL – stąd liczne szkolenia w naszej firmie – mówi specjalistka.

Co trzeba czasami podpowiadać firmom, które przewożą towary? Doradztwem w kwestiach spedycji, transportu czy celnych służą specjaliści CSL w tych sprawach – kierownicy spedycji czy agencji celnych nie Pełnomocnik ds. jakości. Firma CSL Internationale Spedition od początku działalności stara się kompleksowo obsługiwać klientów i dbać o wszystkie aspekty ich obsługi, stąd również szerokie informowanie np. o wszystkich sytuacjach związanych z procedurami celnymi: – Wiele firm oczekuj by doradzić im w jaki sposób wybrać rozwiązania celne na terenie Polski czy Unii Europejskiej, procedury celne, prawo dopuszczenia do obrotu, rejestracja dokumentów, niektórzy klienci oczekują o pomoc przy rozwiązywaniu spraw proceduralnych z urzędami skarbowo-celnymi, inspekcją handlową czy nawet lekarzami weterynarii gdyż różne branże wymagają różnych pozwoleń – mówi Urszula Rogula. – Od lat chwalimy się bardzo niskim poziomem reklamacji, co więcej te, które się pojawiły na przestrzeni lat często nie dotyczyły naszej jakości usług, a właśnie zdarzeń losowych jak wypadek bądź działania podwykonawców. Jest to dowód na to, że pracownicy CSL dbają o to by wszystkie procedury były przestrzegane, a daleko idąca kontrola jakości powodowała, że efekt końcowy będzie klienta jak najbardziej satysfakcjonował.

Każdy towar wymaga odpowiedniej uwagi i indywidualnego podejścia: – Aluminium jest bardzo cennym kruszcem – wymaga tym samym szczególnego nacisku na bezpieczeństwo. Dużej uwagi wymagają od nas także produkty spożywcze ze względu na wymagania formalne jest przy tym dużo pracy. Usługa na tym towarze wymaga zaangażowania wielu różnych instytucji, z którymi musimy współpracować, a my możemy się pochwalić wyjątkowo dobrymi relacjami w tym temacie – dodaje Urszula Rogula. O zaangażowaniu firmy CSL świadczą także liczne certyfikaty – wiele z nich dotyczy właśnie jakości usług i są dowodem uznania pracy naszych spedytorów oraz agencji celnej.

28.08.2017

Branża spożywcza gra z konsumentami w grę, z której nikt nie jest zadowolony

Z przedstawicielami firmy Hortimex: prezesem Mateuszem Kowalewskim oraz Lidią Ugorską, technologiem żywności, porozmawialiśmy o „chemii” w żywności, a także o najbardziej rozpowszechnionych mitach na temat składu, jakości oraz szkodliwości produktów spożywczych dostępnych na polskim rynku.

Adam Tubilewicz: Dlaczego branża nie chce dzielić się z konsumentami tego rodzaju informacjami?

Branża chciałaby się dzielić, ale zanim odpowiem na to pytanie, musimy wejść głębiej w temat. Nie ulega wątpliwości, że konsumenci są coraz bardziej świadomi, a wraz z rozwojem internetu uzyskali ogromny wpływ na rzeczywistość. Rzecz polega na tym, że zazwyczaj poszukujemy prostych odpowiedzi, nawet na skomplikowane problemy, a czasami prostych odpowiedzi nie ma. Każdy technolog żywności powie panu, że większość teorii na temat „kontrowersyjnych” lub powszechnie uważanych za szkodliwe substancji, to nieprawda. Natomiast publicznie nie ma czasu na taką dyskusję, bo wytłumaczenie tego wymaga czasu, zaangażowania słuchacza oraz interakcji. A dziś sprzedaje się to, co budzi zainteresowanie.

No tak, ale mamy przecież grupę bardzo świadomych konsumentów, którzy nie zadowalają się najprostszymi wyjaśnieniami.

Oczywiście. I tacy są najlepsi. Przemysł spożywczy lubi wyedukowanego konsumenta, bo jest on w stanie więcej zapłacić za jakość. Taki konsument będzie poszukiwał produktów dobrych jakościowo i jednocześnie będzie to świadomy wybór. Problemem jest to, że mamy całą masę mitów i półprawd, które zadowalają większość konsumentów. Prowadzą one do tego, że producenci zaczynają grać z konsumentami w pewnego rodzaju grę, z której nikt nie jest zadowolony. Konsumentom nie podoba się, że przemysł z nimi gra, a przemysł nie może, nawet gdyby chciał, całkowicie otwarcie mówić co na ten temat myśli, bo to nie podobałoby się konsumentowi.

Cały artykuł w serwisie www.portalspozywczy.pl

18.08.2017

DNI ULICY ZBOŻOWEJ – Najważniejsze wydarzenie roku na Łasztowni

Centrum Kultury Euroregionu Stara Rzeźnia rozwija się z roku na rok. Inicjatywa Prezes Laury Hołowacz przyciąga turystów i mieszkańców udowadniając, że prywatne pomysły na kulturę, łączenie tradycji marynistycznych z oryginalnymi pomysłami ma szanse na zaistnienie w świadomości odbiorców. Stara Rzeźnia zajęła już stałe miejsce na kulturalnej mapie Szczecina. Przed nami trzecia edycja imprezy, która była jednym z pierwszych, bardziej spektakularnych pomysłów na Łasztowni. Przez weekend ta część miasta szykuje mnóstwo darmowych atrakcji w których warto wziąć udział!

Dni Ulicy Zbożowej to wielkie święto Łasztowni. Śmiało możemy powiedzieć, że to pewna tradycja, choć impreza ma dopiero trzy edycje. Pierwsza edycja nieśmiało zapraszała do poznawania nowej części miasta, druga edycja to wysyp atrakcji, a trzecia to kontynuowanie dobrych pomysłów, próba bicia rekordów i nowości, które zainteresują zarówno dzieci jak i dorosłych. Wszystko zaczyna się w sobotę o godzinie 11.00 spacerem z Przemkiem Głową, najbardziej znanym, miejskim przewodnikiem. Potem atrakcje przeniosą się już konkretnie w okolice Starej Rzeźni: – Na początku celem było pokazanie tego terenu, przyciągnięcie ludzi, że jesteśmy tutaj i warto tutaj przyjść i powinien się tym miejscem zainteresować. Teraz cel naszych wydarzeń jest już trochę inny, bo ludzie już tutaj są. Chciałabym żeby Odra jeszcze bardziej żyła, żeby organizowane były tutaj regaty, rejsy i inne ciekawe wydarzenia. Moim marzeniem jest żeby na co dzień odbywały się tutaj koncerty. My jako Stara Rzeźnia dopasowujemy się do tego jak zmienia się ta przestrzeń. Musimy działać biznesowo, odbywają się tutaj konferencje, nasza sala jest wynajmowana podmiotom zewnętrznym. Jeżeli chodzi o rzeczy kulturalne i społeczne to realizujemy swój program artystyczny, jest dużo koncertów, wystaw, wydarzeń artystycznych i kulturalnych mocno powiązanych z tożsamością naszego miasta – mówi Laura Hołowacz, prezes spółki CSL, inicjatorka Dni Ulicy Zbożowej.

W programie bicie rekordu w jednoczesnym wygrywaniu melodii na dzwonkach rowerowych (niedziela, godzina 12.00), Eksplozja kolorów (niedzielne popołudnie), mnóstwo warsztatów i atrakcji dla dzieci i młodzieży, pokazy tanga oraz pokazy tańca irlandzkiego, wspaniałe prezentacje gości Starej Rzeźni, pochód sambowy, warsztaty florystyczne, stragany i stanowiska sponsorskie oraz mnóstwo prezentacji artystycznych oraz występów muzycznych. Na scenie zaprezentują się zarówno formacje z naszego miasta jak i gwiazdy muzyki rangi ogólnopolskiej: – Scena będzie żyć niemal bez przerwy całą sobotę i całą niedzielę. Głowną gwiazdą sobotniego wieczoru będzie rockowa formacja transsexdisco. Wcześniej, bo o 16.00 Sklep z Ptasimi Piórami, bardzo liryczna muzyka przyciągająca zarówno starszych jak i młodszych odbiorców. Później uwielbiana grupa Oho!KOKO! ze Szczecina. Rockowy zespół Rajd, a następnie gwiazda wieczoru. Staraliśmy się o dużą różnorodność od muzyki rockowej przez śpiewaną poezję po alternatywę – mówi Patryk Walczak z Centrum Kultury Euroregionu Stara Rzeźnia. – W programie poza koncertami i warsztatami dla dzieci jest między innymi pokaz tańca irlandzkiego, pokaz tanga w wykonaniu naszych przyjaciół Adriana i Doroty Grygierów. Ważnym punktem będzie oczywiście kolejne bicie rekordu w wygrywaniu melodyjki dzwonkami rowerowymi. Serdecznie zapraszamy od samego rana do wieczora wszystkich mieszkańców naszego miasta – 19 i 20 sierpnia bądźcie z nami – dodaje Patryk Walczak.

18.08.2017

Dzwonkowe bicie rekordów już w niedzielę 20.8.2017!

Już trzeci raz w czasie trwania „Dni Ulicy Zbożowej” na Łasztowni odbędzie się próba bicia Rekordu Polski w jednoczesnym wygrywaniu melodyjki lub intermezza dzwonkami rowerowymi. Czy tym razem uda się nam na stałe wpisać do księgi rekordów? Wszystko zależy ilu rowerzystów zaszczyci nas swoją obecnością w najbliższą niedziele. Dzwonki gotowe? Jeżeli tak, to do dzieła!

Próba bicia Rekordu Polski na wygrywanie Intermezza na dzwonkach rowerowych odbyła się dwukrotnie – podczas „Dni Ulicy Zbożowej” w roku 2015 i 2016. Za pierwszym razem dyrygentem rowerowej orkiestry był Świętej Pamięci Maestro Jan Waraczewski, w minione wakacje w rolę dyrygenta wcielił się Redaktor Szymon Kaczmarek. Próba bicia Rekordu Polski odnotowana został 21 sierpnia, melodię muzyczną „Polska Biało-Czerwoni” odgrywało jednocześnie ponad 110 rowerzystów. Jak będzie w tym roku? Przekonamy się już w najbliższą niedzielę. Wtedy też punktualnie o godzinie 12.00 w okolicach ukochanych przez szczecinian dźwigozaurów rowerzyści znów stanowić będą jeden wielki dzwonkowy chór! – Zapraszamy serdecznie wszystkich rowerzystów, zarówno małych jak i dużych, by tego dnia, trzeci już raz próbowali pobić z nami rekord Polski. Zadanie jest bardzo ambitne, ale już ubiegłoroczna próba pokazała, że potencjał w naszych rowerzystach jest ogromny. Zależy nam na jak największej licznie uczestników. Próba bicia rekordu jest swoistą tradycją Dni Ulicy Zbożowej na Łasztowni, chcielibyśmy by wyniki i zainteresowanie było z roku na rok coraz większe – mówi Patryk Walczak z Centrum Kultury Euroregionu Stara Rzeźnia. Jaką melodie zagramy w tym roku? – Przeprowadziliśmy internetową ankietę. Chcieliśmy żeby to mieszkańcy miasta i uczestnicy bicia rekordu ami zdecydowali o melodii. Wygrała jednogłośnie pieśń kubryku czyli „Morskie opowieści” i to właśnie ją zagramy w niedziele o 12.00 – dodaje Antonia Janczak ze Starej Rzeźni.

Szczecińska próba bicia Rekordu Polski została odnotowana w publikacji podsumowującej rok 2016. Miejmy nadzieje, że w tym roku będzie podobnie. Bądźcie z nami na Łasztowni w najbliższą niedziele o 12.00 oraz przez cały weekend w czasie trwania Dni Ulicy Zbożowej.