Aktualności

29.10.2020

RELACJE Z WYDARZENIA.  „Zielony Szczecin” uchwycony na wyjątkowych fotografiach

 We wtorek, 20 października, w Starej Rzeźni odbyła się premiera albumu „Zielony Szczecin”. To piąty z cyklu albumów wydanych wspólnie przez Grupę CSL oraz Szczecińskie Towarzystwo Fotograficzne. Znajdziemy w nim 240 niezwykłych zdjęć prezentujących piękną przyrodę naszego miasta uchwyconą przez 24 fotografów.

Szczecin może poszczycić się wyjątkową roślinnością. W mieście znajdziemy wiele pięknych parków, skwerów i zieleńców, w których roi się od wyjątkowych drzew i krzewów. Tę niezwykłą florę Szczecina dostrzegli członkowie i sympatycy Szczecińskiego Towarzystwa Fotograficznego, którzy wyruszyli w miasto z aparatami w dłoniach i uchwycili piękno przyrody naszego miasta. Ich zdjęcia można podziwiać w albumie „Zielony Szczecin” wydanego wspólnie z Grupą CSL. W miniony wtorek można go było zobaczyć po raz pierwszy podczas premiery w Centrum Kultury Euroregionu Stara Rzeźnia.  – Czujemy, że naszą misją jest pokazywanie światu jak piękny jest Szczecin. To jest nasz piąty album. On trafi do rąk kolekcjonerów, stanie się być może prezentem pod choinkę, ale my jako CSL zadbamy także, by trafił do naszych klientów na całym świecie. Szczecin jest pięknym miastem, pełnym wspaniałych terenów zielonych. Szczecińskie Towarzystwo Fotograficzne pokazało najpiękniejsze oblicza naszego miasta – mówi Prezes Grupy CSL Laura Hołowacz.

– Dzięki temu, co państwo robicie, powstają takie wyjątkowe książki, a cudowny, zielony Szczecin pokazany waszymi oczyma jest przepiękną promocją naszego miasta, bardzo za to dziękuję – zwróciła się na samym wstępnie do autorów zdjęć Laura Hołowacz, prezes firmy CSL.

– Wybieranie zdjęć do albumu z tysięcy, które zostały przedstawione, to nie był łatwy proces – przyznał Tomasz Seidler, prezes Szczecińskiego Towarzystwa Fotograficznego. – Bardzo dziękuję autorom fotografii za ich pracę i pasję, dzięki nim powstał ten wyjątkowy album poświęcony Szczecinowi. Zieleń jest jednym z wyznaczników naszego miasta nie tylko na mapie Polski, ale i świata. Tę zieleń zawdzięczamy przedwojennym gospodarzom, ale i nam samym. Ta zieleń jest obok nas, jest tłem naszego życia, dla nas jest tak naturalna, że czasem zapominamy jak bardzo jest wyjątkowa i to bez względu na porę roku.

W trakcie spotkania, autorzy zdjęć zamieszczonych w albumie, opowiadali o miejskiej zieleni i zdjęciach, które nierzadko powstawały o świcie lub w miejscach mało znanych szczecinianom.

Leśnik Zbigniew Pajewski zdradził ciekawostki dotyczące lasów otaczających Szczecin oraz funkcje, jakie pełnią.

– Przed laty presja na wędrowanie po lesie była dużo większa niż teraz, w lasach można było spotkać więcej ludzi, a co za tym, idzie więcej wydeptanych ścieżek – mówił. – Teraz więcej jest miejsc w naszych lasach, które są bardziej dzikie, natura kieruje się tu swoimi prawami. Trzeba jednak przyznać, że Szczecin to piękne kulturalne centrum otoczone szerokim wałem ochronno-rekreacyjno-produkcyjnej zieleni.

Miłośnik przyrody, Paweł Madejski, znany m.in. z profilu na facebooku „Drzewa i krzewy Szczecina”, opowiadał o wyjątkowych okazach roślin, które spotkać możemy w szczecińskich parkach. – Nigdzie nie ma tak sprzyjającego klimatu dla roślinności z całego świata jak w Szczecinie – przyznał. – Dendrolodzy z różnych stron Polski są zachwyceni różnorodnością gatunków jakie mamy w naszym mieście.

Paweł Madejski zaprosił też wszystkich chętnych na organizowane przez siebie spacery po mieście, w trakcie których oprowadza po Szczecinie i opowiada o tutejszej roślinności. Zdradził też swój wyjątkowy pomysł, który zakłada umieszczenie tabliczek z nazwami drzew i ich opisem w szczecińskich parkach, od Parku Żeromskiego zaczynając.

Wśród zdjęć zamieszczonych w „Zielonym Szczecinie” znajdziemy tajemnicze fotografie wykonane na mokradłach przez wiceprezesa Szczecińskiego Towarzystwa Fotograficznego, Bogusza Borkowskiego.

-Znam wyjątkowe, zielone miejsca w Szczecinie, gdzie ręka ludzka dawno nic nie zrobiła – mówił Borkowski. – To są miejsca, gdzie przyroda żyje swoim rytmem, choć znajduje się niedaleko nas. To jest inny świat, który lubię odkrywać i który chciałem pokazać innym.

Autorem nocnych zdjęć zieleni, zamieszczonych w albumie, jest Piotr Wolski.

– Wstaję o świcie do pracy, z tego względu często widzę wschody słońca i mogę obserwować miasto nad ranem, kiedy jest jeszcze spokojnie i cicho – mówił. – Lubię fotografować o takiej porze miasto i jego roślinność. Nocą i nad ranem te rośliny stają się naprawdę niezwykłe.

W albumie „Zielony Szczecin” znajdziemy 240 fotografii, które pokazują roślinność naszego miasta w różnych jego zakątkach i o różnych porach roku. Na zdjęciach zobaczymy drzewa, krzewy i kwiaty rosnące w centrum, na Cmentarzu Centralnym, w Parku Kasprowicza, Lesie Arkońskim, ale też w zakamarkach Puszczy Wkrzańskiej czy na pobliskich łąkach i wokół stawów.

– Wierzę, że ten album będzie dla wszystkich piękną przygodą z fotografią i naszym miastem – podsumował Tomasz Seidler. – Traktujcie ten album jak przechadzkę, która nie polega na tym, aby gonić storna za stroną, ale aby razem z autorami zdjęć eksplorować w spokoju zielone przestrzenie naszego miasta.

29.10.2020

Pod Szczecinem powstanie DOLINA LOGISTYCZNA? Prezes Laura Hołowacz: „Mamy gigantyczny potencjał”

Dynamicznie rozwijający się korytarz transportowy obejmujący także Szczecin i województwo zachodniopomorskie, drony towarowe dynamicznie przewożące towary z punktu A do B czy nowoczesna dolina logistyczna powstająca pod Szczecinem, będąca nagromadzeniem rozmaitych firm ze świata, które właśnie tutaj będą rozwijały swoje innowacyjne projekty. Marzenia? Być może! Jak mówi Prezes Grupy CSL Laura Hołowacz Pomorze Zachodnie posiada wszelkie predyspozycje tego, by być logistycznym odpowiednikiem „doliny krzemowej”. – Lokalizacja, poprawiająca się infrastruktura, dostęp do bardzo kreatywnych młodych ludzi, którzy kończą uczelnie w regionie. To potencjał, którego utrata byłaby wielkim błędem – mówi Prezes Grupy CSL.

  • Jak mówi Prezes Laura Hołowacz: czas, by nasz region wykorzystywał rentę geograficzną i potencjał jaki posiada. Logistyka może tu rozwijać się szybciej niż w innych regionach
  • Marzeniem Grupy CSL jest, by pod Szczecinem powstała DOLINA DUNIKOWO, będąca wielką przestrzenią gromadzącą najnowocześniejsze firmy z branży TSL i e-commerce
  • Czy to możliwe, by paczki do mieszkańców Szczecina dostarczane były przez drony towarowe? Prezes Laura Hołowacz mówi, że jak najbardziej!
  • Grupa CSL w strefie ekonomicznej w Dunikowie prowadzić będzie swoją inwestycję – suchy terminal intermodalny CCIC Intermodal Depo Dunikowo

Pomorze Zachodnie dla logistyki może stać się „oknem na świat”

Jak mówi Prezes Grupy CSL Laura Hołowacz wystarczy wyjechać kawałek poza Szczecin, by zobaczyć jak wielki potencjał logistyczny drzemie w naszym mieście. Powstają nowe hale produkcyjne, hale magazynowe, centra logistyczne. Zapełniają się budynki, które budowane były w strefach ekonomicznych, a same strefy rysują ambitne plany rozbudowy swoich przestrzeni i uzbrajania kolejnych terenów dla swoich klientów. To dowód na to, że po latach zapomnienia, przyszedł czas również na Szczecin i Pomorze Zachodnie.

– Kiedy wjeżdżałam do Poznania to zawsze czułam lekką zazdrość, bo tam przed samym wjazdem do aglomeracji wręcz piętrzą się hale i centra przeładunkowe. Mają tam swoje lokalizacje największe firmy i myślałam sobie: dlaczego u nas to wygląda tak skromnie? Po latach mogę z czystym sumieniem powiedzieć, że przyszedł na nas czas! Widać to w Goleniowie, Stargardzie, w podszczecińskiej strefie w Załomiu czy w Dunikowie. Zresztą sami jako Grupa CSL postanowiliśmy jedną z naszych inicjatyw biznesowych ulokować właśnie w tym miejscu. Nasza renta geograficzna jest siłą. Ze Szczecina blisko jest do wielu europejskich krajów, stąd też powinniśmy mieć ambicje żeby dla logistyki stać się „oknem na świat”. To możliwe, ale potrzeba inwestycji, zachęt dla przedsiębiorców oraz pewnej koncepcji, która spowoduje, że w oczach wielkich inwestorów Pomorze Zachodnie będzie trendy – mówi Prezes Grupy CSL Laura Hołowacz.

DOLINA DUNIKOWO, czyli pomysł na miejsce jakiego w Polsce jeszcze nie ma

Jak dodaje założycielka jednej z największych firm logistycznych w Polsce, potencjał podszczecińskich terenów jest ogromny.  Wymaga on jednak odpowiedniej promocji i koncepcji funkcjonalnej. – Wszystko zawsze zaczyna się od marzeń i nam jako przedsiębiorcom działającym w Szczecinie marzy się stworzenie DOLINY LOGISTYCZNEJ, nawet umownie nazywamy ją w rozmowach z inwestorami DOLINĄ DUNIKOWO. To byłoby nagromadzenie rozmaitych, nowoczesnych, kreatywnych firm z branży logistycznej. Widzę to oczyma wyobraźni – mówi Prezes Laura Hołowacz. – Tam jest jeszcze ogromna ilość przestrzeni, która mogłaby zostać zaadoptowana na magazynu, jest strefa intermodalna, przy naszej lokalizacji to byłby wielki gospodarczy sukces.

Czego jeszcze potrzeba, by DOLINA LOGISTYCZNA lub DOLINA DUNIKOWO zaistniała? Promocji, ale i wciąż inwestycji w infrastrukturę: – Marzą nam się tam firmy e-commerce. Ten trend w czasach pandemii rozwinął się o ponad 40%. Tam mogłyby się znajdować małe centra logistyczne, centra dystrybucji paczek. Wyobrażam sobie, że w Szczecinie moglibyśmy dostarczać paczki klientom dronami. To byłyby małe, wysublimowane drony towarowe. To jest przyszłość logistyki! Jak usiadłam kiedyś na targach obok jednego z przedstawicieli wielkich firm logistycznych z Chin to on mi opowiadał, że u nich się przesyłki dostarcza albo rowerem albo właśnie dronami. Zapisałam całą serwetkę, którą miałam pod ręką jego opowieściami i marzę żeby Szczecin szybko doczekał takiej inwestycji – dodaje Prezes Grupy CSL.

W 2021 roku Grupa CSL rozpocznie realizację swojego sztandarowego projektu CCIC Intermodal Depo Dunikowo. Nasze zadanie idealnie wpisywać się będzie w szeroką koncepcję rozwoju DOLINY LOGISTYCZNEJ w strefie ekonomicznej w Dunikowie.

16.10.2020

Premiera kolejnego albumu wydanego przez Starą Rzeźnię. Tym razem poznamy bliżej ZIELONY SZCZECIN

Zielony Szczecin – tak zatytułowany jest kolejny album przygotowany przez Centrum Kultury Euroregionu Stara Rzeźnia oraz Szczecińskie Towarzystwo Fotograficzne. Na ponad 260 stronach, pięknie oprawionej publikacji zobaczymy piękno naszego miasta, widziane przez fotografów w cztery pory roku. Kiedy Szczecin wygląda najpiękniej? W jakich miejscach przyroda Szczecina może nas zaskoczyć? Które miejsca warto odwiedzić? – Jesteśmy przekonani, że album zainspiruje mieszkańców miasta i turystów do większej uwagi w stronę zieleni i natury w Szczecinie. Jesteśmy jednym z najbardziej zielonych miast w Polsce i ten album jest tego unikatowym dowodem – mówi Laura Hołowacz, Prezes Grupy CSL i założycielka Starej Rzeźni. Premiera albumu odbędzie się 20 października o godzinie 18:00 w Starej Rzeźni. Zdjęcia, które są do zobaczenia w publikacji można zobaczyć już na ścianach Galerii Szczecińskiej. Album został w nakładzie ponad 100 egzemplarzy, można go nabyć w Kubryku Literackim na Łasztowni.

„Musimy obudzić w sobie gościa we własnym mieście” – czym nas zaskoczy album Zielony Szczecin?

Zielony Szczecin to piąta publikacja przygotowana wspólnie przez Grupę CSL, Starą Rzeźnię oraz Szczecińskie Towarzystwo Fotograficzne. Poprzednie dotyczyły The Tall Ship Races, zlotu samochodów Classic Cars, czy w ubiegłym roku Kamienic Szczecina. Prace nad albumem trwały kilka tygodni, a dobór zdjęć był absolutnie pieczołowity. Efekt ostateczny w roku 2020 to album „Zielony Szczecin”, który pokazuje miasto z jak najlepszej strony.

– Największym naszym wyzwaniem było pokazanie zieleni w sposób innowacyjny, najtrudniej jest fotografować własne miasto, gdzie tak naprawdę wiele miejsc już bardzo dobrze znamy. Musimy obudzić w sobie „gościa we własnym mieście”, odsunąć znajomość miejsc i podejść do Szczecina jakbyśmy byli w nim pierwszy raz. Poszukiwaliśmy układu kompozycji, miejsc, światła czy pory dnia, gdzie świat zielony wygląda zupełnie inaczej – mówi Tomasz Seidler ze Szczecińskiego Towarzystwa Fotograficznego.  – Każda z czterech pór roku w naszym mieście ma swój koloryt. Album w mojej opinii pięknie pokazuje jesień i wiosnę jako pory wygaszania i budzenia się do życia, są najbardziej świetlne, zjawiskowe w kontekście barw, najpiękniejsze – dodaje Tomasz Seidler.

Na zdjęciach zobaczymy ikoniczne i znane miejsca: centrum miasta, Cmentarz Centralny, Park Kasprowicza z Jasnymi Błoniami, Las Arkoński, czy Wały Chrobrego, ale także miejsca nieco rzadziej widywane, czy to na pocztówkach, czy odwiedzane przez samych mieszkańców: Puszczę Wkrzańską i Bukową, pola zbóż i łąki (wszystko w granicach miasta!), czy zarośnięte małe rzeki i stawy.

Prezes Laura Hołowacz: „O pięknym Szczecinie dowiadują się ludzie na całym świecie”

Jak mówi Prezes Grupy CSL Laura Hołowacz tematyka wydawanego właśnie albumu jest jej szczególnie bliska: – Zawsze podkreślam, że Szczecin jest najpiękniejszym i najbardziej zielonym miastem w Polsce. Zieleń, bliskość natury, to są dzisiaj wyznaczniki jakości dobrego życia. Chcemy być bliżej natury, bo ona nam pomaga się odstresować, zrelaksować, zwolnić tempo w codziennym biegu. Natura powinna być obecna w mieście jak najszerzej i w albumie widać, że mamy tej zieleni bardzo dużo i jest ona piękna, czasami zaskakująca – mówi Laura Hołowacz, Prezes Grupy CSL.

– To jest już nasz piąty album. Przygotowujemy go wspólnie ze Szczecińskim Towarzystwem Fotograficznym, ja pełnię rolę osoby, która patronuje, podgląda, czasem przygotuje herbatę, bo ferwor pracy jest taki, że wyselekcjonować zdjęcia jest naprawdę trudno i to jest zawsze wielkie – ale bardzo przyjemne – wyzwanie. Album można będzie zakupić w Kubryku Literackim, ale my jako Grupa CSL wykorzystujemy go także jako upominek dla naszych klientów, przez co o pięknym Szczecinie dowiadują się ludzie na całym świecie – mówi Laura Hołowacz.

Album składa się z 264 stron. Znajdujemy na nich tkankę miejską – z cegły i betonu, ze szkła i stali – uzupełnioną, a czasami nawet zdominowaną przez zieleń – przez drzewa, krzewy, kwiaty i trawę. Bo właśnie takie jest nasze miasto – Zielony Szczecin. Premiera albumu już 20 października o 20:00 w Starej Rzeźni. Wstęp wolny.

15.10.2020

Nagrody dla Grupy CSL i Prezes Laury Hołowacz w 2020 roku. Motywacja do dalszego działania!

Rok 2020 dla Grupy CSL to czas absolutnie niezwykły. Sytuacja gospodarcza wymaga dynamicznych zmian, które wdrażane są w firmie na bieżąco, a ich efektem jest dobra sytuacja firmy, mimo trwającej i wyniszczającej rynek TSL pandemii koronawirusa. Prezes Laura Hołowacz zapamięta ten rok nie tylko ze względu na pandemię COVID-19, ale i ogromną liczbę wyróżnień i nagród, które ona imiennie i cała Grupa CSL zdobyła. – Można powiedzieć, że rok 2020 przyniósł pewną kumulację pozytywnych emocji skierowanych w naszą stronę i to jest dla mnie duma i wielkie szczęście. Odbierając każdą z nagród czułam się bardzo szczęśliwa, to wspaniałe momenty odmiany po tych chwilach, gdzie rzeczywiście wszyscy martwiliśmy się o przyszłość, bo przecież pandemia nikogo nie oszczędza – mówi Prezes Laura Hołowacz.

Rozwijamy miasto nie tylko w przestrzeni kulturalnej, ale i biznesowej. „Szczecin jest wyjątkowy”

Wspomniane trzy wyróżnienia to tytuł „Ikony Biznesu” przyznany Pani Prezes z rąk portalu kobietowo.pl w ramach corocznego plebiscytu gospodarczego „Magnolie Biznesu” przygotowywanego pod patronatem Prezydenta Szczecina, druga nagroda to tytuł „Honorowego Ambasadora Szczecina” przyznawany przez Radę Miasta Szczecin za działalność na rzecz rozwoju kultury i przedsiębiorczości w mieście, a trzecia nagroda to tytuł „Człowieka Roku” przyznawany przez Polską Izbę Spedycji i Logistyki oraz dziennik „Rzeczpospolita”. To więc prawdziwy deszcz nagród, a każde wyróżnienie przynosi mnóstwo energii i pozytywnych emocji, tak bardzo potrzebnych w trudnym czasie pandemii koronawirusa.

– Jestem wzruszona tymi wyróżnieniami bardzo. Jestem twarzą CSL i naszych projektów, ale to zasługa całego zespołu oraz naszych wspaniałych partnerów i przyjaciół. Czuję się kapitanem wielkiego projektu, na którego sukces wszyscy ciężko pracujemy. Bardzo wzruszył mnie tytuł „Honorowego Ambasadora Szczecina”, kocham Szczecin, to wyróżnienie jest dla mnie bardzo piękne i myślę, że zwraca uwagę na to, że Szczecin jest wyjątkowy, rozwija się, że podnosi się jakość życia. Jako „Honorowy Ambasador Szczecina” chcę pokazywać, że Szczecin to nie tylko kultura, ale i biznes. Cieszy mnie to wyróżnienie, bo ono nie jest tylko za Starą Rzeźnię, ale i za to jak staramy się animować gospodarczo rozwój miasta i regionu, choćby przez takie projekty jak CCIC Intermodal Depo Dunikowo – mówi Prezes Laura Hołowacz.

Grupa CSL istniejąc na rynku ponad 22 lata ma na swoim koncie wielki sukces „firmy-matki” czyli CSL, ale i spółek takich jak CSL Inspire, które dopiero startują, a już mają przed sobą świetne perspektywy rynkowe czy CCIC Intermodal Depo Dunikowo. Projekt oceniany jest jako jeden z najbardziej perspektywicznych projektów logistycznych w Polsce. Nie można zapominać także o Centrum Kultury Euroregionu Stara Rzeźnia. Bodziec do rozwoju Łasztowni w marcu 2021 roku skończy 6 lat! Instytucja kultury doskonale się rozwija, a w samym październiku oferuje mieszkańcom miasta ponad 15 wydarzeń!

„Pieniądze nie dają szczęścia, ale dają energię i moc do działania. Ta energia powoduje, że otwierają się możliwości do tworzenia pięknych rzeczy”

Jak mówi Prezes Laura Hołowacz chciałaby, by ludzie pytani o to dlaczego warto żyć w Szczecinie nie zastanawiali się długo, tylko jednym tchem potrafili wymienić zalety naszego miasta oraz szerzej regionu. To kwestia tożsamości lokalnej, jakości życia, perspektyw na dobrą pracę oraz możliwości obcowania z kulturą na wysokim poziomie. Jako „Honorowy Ambasador Szczecina” Pani Prezes czuje się odpowiedzialna za to, by o Szczecinie mówić tylko dobrze i dbać o to, by opinia o mieście była coraz lepsza.

– Bardzo cieszy mnie fakt doceniania naszej działalności na gruncie biznesowym i gospodarczym. Był taki czas, że dużo się mówiło o Starej Rzeźni, a mało o Grupie CSL i tym jak działamy na rynku transportu, spedycji i logistyki. Teraz również nasza działalność biznesowa jest doceniana i na pewno tytuł „Człowieka roku” Polskiej Izby Spedycji i Logistyki to takie wyróżnienie, które pokazuje mi, że ludzie widzą nie tylko dom kultury, ale i naszą ciężką pracę gospodarczą, która w czasach pandemii była naprawdę ciężka. Pieniądze nie dają szczęścia, ale dają energię i moc do działania. Ta energia powoduje, że otwierają się możliwości do tworzenia pięknych rzeczy, zatrudniania ludzi, płacenia podatków, wspierania rozmaitych przedsięwzięć – mówi Prezes Laura Hołowacz.

– Dla każdego menadżera bardzo przyjemne jest, gdy doceniają nas ludzie działający na tym samym podwórku. Logistycy wiedzą jak wygląda obecna sytuacja na rynku, dlatego nagroda „Człowieka Roku” jest dla mnie absolutnie cennym wyróżnienie. Dowiedziałam się o nominacji dosłownie dwa dni przed wyjazdem na urlop i naprawdę było to dla mnie niesamowicie miłe przeżycie – dodaje Prezes Laura Hołowacz.

Jak mówi Prezes Grupy CSL i założycielka Starej Rzeźni nagrody to motywacja do dalszego działania i Pani Laura Hołowacz na pewno nie zamierza „spocząć na laurach” w najbliższym czasie. – Mamy mnóstwo planów i pomysłów, którymi będziemy się dzielić – dodaje.

15.10.2020

Jesienne perspektywy dla logistyki. E-commerce będzie rósł, ale drugi lockdown mógłby przynieść trzęsienie ziemi

Wiosna była trudna, ale jesień może być jeszcze trudniejsza? Przedstawiciele Grupy CSL przyznają, że dla logistyki rok 2020 jest czasem wyjątkowo trudnym i wymagającym dynamicznych reakcji na bieżącą sytuację rynkową. Dynamicznie rozwija się e-commerce, odnotowywane są dodanie współczynniki w transporcie intermodalnym, powoli rozpędza się także ruch międzynarodowy. Specjaliści zauważają jednak, że spadek zainteresowania przeładunkami w niektórych branżach jest wyższy od prognozowanego, a wizja ewentualnego lockdownu i restrykcji skutecznie dławi potencjalne inwestycje i zarys planów długoterminowych. Jak w tym wszystkim radzie sobie Grupa CSL? – Kontynuujemy naszą strategię. Jesteśmy firmą, która nie poddała się defetyzmowi związanemu z pandemią koronawirusa nawet na moment – mówi Laura Hołowacz, Prezes Grupy CSL.

W czasach pandemii jedyne czego możemy być pewni to… niepewność

Jesienne perspektywy dla rynku TSL należy rozpatrywać na wielu polach. Jeszcze kilka tygodni temu wydawało się, że sytuacja zaczyna się stabilizować i również łańcuchy towarowe i obrót gospodarczy będą wracać do normy. Ostatnie dni przynoszą falę zachorowań na koronawirusa, ograniczenia w transporcie międzynarodowym i dużą dawkę niepewności czy jesienią czeka nas tak silne uderzenie, że podniesienie się po nim dla wielu firm okaże się niemożliwe.

– Transport jest krwioobiegiem gospodarki. My czujemy, że idzie kryzys i widzimy jego symptomy znacznie wcześniej niż inne branże. Jestem umiarkowaną optymistką jeżeli chodzi o najbliższe miesiące, bo widać, że pandemia wcale nie jest w odwrocie. Widzę jednak mniej niepewności i chaosu, a więcej zdecydowania jak mamy pracować żeby nie przerywać np. transportów czy przeładunków. Oczywiście podkreślamy, że najważniejsze jest bezpieczeństwo, ale żadna gospodarka na świecie nie może sobie pozwolić na drugi lockdown. Wiele firm po prostu musiałoby zamknąć działalność. Mówi się, że koronawirus zmiótł najsłabsze firmy, a poważnie uszkodził stabilność tych większych. Niestety druga fala nie obeszłaby się z wieloma branżami łagodnie – mówi Prezes Grupy CSL Laura Hołowacz.

W perspektywach jesiennych musimy uwzględniać więc dynamikę działania wynikającą z lokalnych restrykcji i ognisk pandemii koronawirusa – to znacząco komplikuje działanie, ale nie wszystkie scenariusze na jesień są rysowane w czarnych barwach: – Rośnie e-commerce. To ponad 40% wzrostu rok do roku. To daje branży TSL i logistyce magazynowej gwarancje, że nie będzie aż tak źle, by ta branża zatrzymała się całkowicie. Musimy dynamicznie odpowiadać na potrzeby klientów i dostosowywać się do tego jak wygląda sytuacja na świecie. Grupa CSL ma te procedury opanowane, o czym świadczy fakt, że nawet w czasie pandemii 100% obsługiwanych przez nas ładunków dotarło do celu w zakładanym czasie – mówi Prezes Laura Hołowacz.  Nasi klienci zachęcani są do zdobywania certyfikatów, które umożliwiają sprawniejszą obsługę celno-skarbową. To zabezpieczenie, które dynamicznie i bezproblemowo pozwala przejść przez trudny czas odpraw w czasie pandemii koronawirusa.

Prezes Laura Hołowacz: musimy być optymistami. Choćby umiarkowanymi

Jak mówi Prezes Laura Hołowacz nie spodziewa się drugiego lockdownu w formule takiej, jaka miała miejsce w marcu i kwietniu. Taka sytuacja przyniosłaby wielkie straty gospodarcze i mogłaby nie znaleźć akceptacji u przedsiębiorców, którzy ostatkiem sił walczyli o przetrwanie w ostatnich miesiącach.

Jak więc wyglądać będzie logistyka jesienią? Kto wzrośnie? Kto może mieć kolejne problemy? Pytań jest wiele i nie na wszystkie odpowiedź jest dzisiaj oczywista: – W wielu grupach towarowych wyniki idą do góry i dalej przewiduję wzrosty. E-commerce rośnie imponująco. Jesień to jest też czas ruchu na rynku, więc bez gwałtownego zahamowania nie powinno być źle. Nie do końca ruszył automotive – mówi Prezes Laura Hołowacz.

– Dla niektórych firm druga połowa roku może być trudniejsza niż pierwsza, ponieważ po lockdownie trzeba było szybko nadrabiać zaległości i zbierać zapasy. Po tym kiedy już zapełnione zostały magazynu wiele firm zdecydowało się na zawieszenie kolejnych transportów. To dla sektora TSL może być trudny okres, ale jak mówiłam na początku: musimy być optymistami. Choćby umiarkowanymi – dodaje Laura Hołowacz.

15.10.2020

Szybciej, bezpieczniej, bardziej ekologicznie. Logistyka intermodalna rozwija się szybciej niż zwykle. W tle pandemia koronawirusa i samochody stojące na granicach

Pandemia koronawirusa jak żadne inne wydarzenie ostatnich lat, pokazało jak wielkie znaczenie na rynku transportowym ma umiejętność rozdziału działalności na kilka segmentów. Taka konwergencja powodowała, że firmy elastyczne były w stanie świetnie prosperować mimo pandemii koronawirusa. Przykłady? Firmy działające tylko w oparciu o transport drogowy miały wielki problem wiosną, bo ruch na granicach był ograniczony. Podobne problemy miał transport morski i lotniczy. Świetnie prosperowała za to… kolei. Ruch transgraniczny nie był tu blokowany, a dynamika transportu kolejowego poprzez czynione w ostatnich latach inwestycje pozwala na przyspieszenie transportu ładunków. Grupa CSL od lat stawia na kolei: – Przed nami absolutny rozwój kolejowego cargo. To kwestia dynamiki, bezpieczeństwa, ekologii. Mam wrażenie, że cała Europa już to zauważyła – mówi Prezes Grupy CSL Laura Hołowacz i przypomina, że to Grupa CSL przygotowuje najnowocześniejszy w tej części Polski suchy terminal kontenerowy CCIC Intermodal Depo Dunikowo, który będzie się opierał właśnie o transport kolejowy.

  • Rok 2020 może przynieść rekordowe tempo rozwoju transportu intermodalnego – to kwestia pandemii koronawirusa
  • Transport kolejowy jest szybszy, bezpieczniejszy i bardziej ekologiczny. Firmy logistyczne, które dynamicznie zmieniły swoje spektrum działania osiągnęły doskonałe wyniki
  • Dla Pomorza Zachodniego to świetna wiadomość. Jesteśmy dobrze skomunikowanym kolejowo regionem. Stąd pomysł na inwestycję CCIC Intermodal Depo Dunikowo
  • Transport drogowy i morski nie jest w stanie zabezpieczyć 100% przeładunków. Drogi nie są z gumy, a zapotrzebowanie rynkowe rośnie i będzie rosnąć!

Przez koronawirusa transport intermodalny nie tylko wrócił do łask, ale i przeżywa swój największy renesans

Statystyki z ostatnich miesięcy przedstawione przez Urząd Transportu Kolejowego pozwalają na tezę, że przed nami prawdziwy progres w rozwoju transportu kolejowego – mowa zarówno o cargo jak i transporcie pasażerskim. W 2019 roku wzrost ilości podróżnych wyniósł ok. 8% i ponad 10% jeżeli chodzi o transport intermodalny, co przekłada się na 19,5 tony przeładunków więcej. Dla takich firm jak CSL rynek kolejowy staje się coraz bardziej atrakcyjny.

– W 2020 te statystyki będą zdecydowanie większe, bo COVID spowodował to, że ruch kolejowy zyskał na atrakcyjności. Musieliśmy w dynamiczny sposób zadbać o to, by ładunki dotarły do klientów. Drogą morską i lądową było to często niemożliwe, a kolejową owszem. Załamanie rynku chińskiego spowodowało, że transport intermodalny mocno przyspieszył dostawy. Dotychczas mówiło się, że przed koleją nie ma przyszłości, bo jest droższa i mniej elastyczna niż transport drogowy. Od kilku lat obserwujemy zupełną zmianę tej tendencji, owszem, jest drożej, ale jest też szybciej, bezpieczniej i bardziej ekologicznie. W czasach COVID-19 kolei pozwoliła uratować wiele zamówień od klientów. Grupa CSL zawsze bardzo doceniała ten środek dystrybucji towarów, stąd dla nas zmiana spektrum działania w czasach pandemii nie była wielkim wyzwaniem – mówi Prezes Laura Hołowacz.

By kolejowy progres postępował rok do roku konieczne jest dalsze inwestowanie w terminale intermodalne. W transportowych priorytetach na najbliższe lata widać położenie silniejszych akcentów na transport kolejowy, co bardzo cieszy i pokazuje słuszny kierunek rozwoju.

Potencjał jest ogromny. Pomorze Zachodnie może być wielkim beneficjentem rozwoju intermodalnego

Od nowej perspektywy unijnej możemy spodziewać się jeszcze większych inwestycji intermodalnych.  Jak mówi Prezes Laura Hołowacz należy się spodziewać, że kolejne inwestycje będą realizowana w ramach projektu „Łącząc Europę”, co może spowodować wzrost zadań kolejowych realizowanych np. na terenie Pomorza Zachodniego. To tendencje bardzo pozytywne, bo pod kątem potencjały cargo mamy wszelkie predyspozycje do tego, by być ogólnopolskim liderem.

– Potencjał jest ogromny. Mamy dobrze rozwijające się porty, bliskość granicy z Niemcami, lepszą infrastrukturę drogową, pierwsze inwestycje cargo powstały przy lotnisku w Goleniowie. Jeżeli dodamy do tego dynamiczną i nowoczesną sieć kolejową to możemy powiedzieć, że to prawie logistyczna pełnia szczęścia. Oczywiście wszystko przychodzi z czasem i ten rozwój i zainteresowanie nie będzie efektem „pstryknięcia”, ale podczas obecności na wszelkich targach i spotkaniach logistycznych zauważam, że potencjał Pomorza Zachodniego jest doceniany – mówi Prezes Laura Hołowacz. – Zawsze podkreślałam, że dywersyfikacja to czynnik, który prowadzi nas do sukcesu. W przypadku transportu jest podobnie. Nie wszystko samochodami, nie wszystko drogą morską, nie wszystko koleją. W czasach pandemii odpowiedni plan i podział zadań oraz oczywiście dynamiczne reagowanie na sytuacje na świecie jest kluczem do sukcesu – wyjaśnia Prezes Laura Hołowacz.

Kolei w Europie to „must have”. Prezes Laura Hołowacz mówi o wydolności systemu transportu samochodowego

Przed nami więc gospodarcza moda na kolei i Grupa CSL – między innymi rozpoczynając pracę nad projektem CCIC Intermodal Depo Dunikowo – tę modę rozpoznało. – Intermodal będzie się rozwijał, bo jest taka potrzeba. Kolei to jest „must have”, bo transport drogowy nie jest w stanie zabezpieczyć 100% obsługi przewozu towarów. Zwiększa się ilość towarów, zwiększa się ilość samochodów, a przecież drogi, parkingi, przejścia graniczne nie są z gumy. Stąd podkreślam, że dywersyfikacja ładunków będzie podstawą efektywnego działania całej branży TSL. Pamiętajmy także o tym jak mocno zwiększy się koszt obsługi transportu infrastrukturalnego, gdy w życie w pełni wejdzie pakiet mobilności. My nie mamy drugiej nogi, a musimy ją mieć. Moim zdaniem będzie nią właśnie kolei – dodaje Prezes Grupy CSL Laura Hołowacz.

Największą inwestycją ostatnich lat realizowaną przez Grupę CSL jest właśnie budowa suchego terminalu przeładunkowego w strefie ekonomicznej w Dunikowie. CCIC Intermodal Depo Dunikowo będzie prawdziwą rewolucją na Pomorzu Zachodnim. Transport kolejowy będzie kręgosłupem naszej inwestycji.