
To już dziesiąty, a więc jubileuszowy album wydany przez spedycyjną firmę CSL i Szczecińskie Towarzystwo Fotograficzne (STF).
Jak tytuł wskazuje jest poświęcony żeglarstwu. A do jego uprawiania Szczecin ma warunki wręcz idealne. Jedną czwartą miasta zajmuje woda. W swoich granicach ma Odrę i mniejsze rzeki, wiele kanałów i Jezioro Dąbie (pod względem wielkości czwarte w Polsce). Całkiem niedaleko jest Zalew Szczeciński i tylko 65 kilometrów do morza.
„…Nie ma innego miasta w Polsce, które mogłoby się pochwalić tak znakomitym uniwersalnym miejscem dla regatowych zmagań i weekendowej turystyki na wodzie… Szczeciński krajobraz wodny to unikat w skali Polski, a w opinii wielu osób, także i Europy…” – pisze red. Andrzej Kraśnicki, autor tekstów w albumie.
W mieście są liczne przystanie i kluby żeglarskie. Odbywa się wiele najróżniejszych regat i imprez żeglarskich. Białe i kolorowe żagle jachtów i żaglowców są niemalże codziennością.
Te wszystkie żeglarskie elementy Szczecina możemy obejrzeć w tym albumie, na 200 zdjęciach, które wybrano z 3000 fotografii dostarczonych przez artystów z STF. Wśród nich są zdjęcia współczesne, a także te sprzed dekad, mające dziś wartość dokumentu. Mamy, na przykład, powitanie żeglarza Krzysztofa Baranowskiego, który na jachcie Polonez powrócił z samotnego, wokółziemskiego rejsu. I mamy powitanie Zdzisława Michalskiego, który z załogą na szkunerze Zew Morza opłynął świat.
Bardzo ciekawe, też o posmaku dokumentu, jest zdjęcie Marka Hołowacza przedstawiające największe żaglowce stojące u podnóża Wałów Chrobrego. Nie, nie zostało zrobione w czasie współczesnych finałów TTSR, które od 2007 roku co parę lat odbywają się w Szczecinie. To zdjęcie powstało w roku…1985. Wówczas na 40-lecie PRL zostały po raz pierwszy zaproszone do Szczecina wielkie żaglowce.
W albumie są pięknie zaprezentowane sylwetki najwybitniejszych szczecińskich żeglarzy. Są też zdjęcia niezwykłych szczecińskich jednostek. Wśród nich jest Nadir, najstarszy jacht żaglowy pływający w Polsce (zbudowany w 1906 roku). Jest Kapitan Borchardt – to najstarszy żaglowiec (zbudowany w 1918 roku) pływający pod polską banderą. No i mamy naszą wizytówkę, naszą dumę, czyli słynny jacht Dar Szczecina. Liczy już 56 lat i ciągle nie może doczekać się godnej siebie monografii.
W każdym z dotychczasowych albumów zawsze trafiałam na zdjęcia, które szczególnie mnie uwodziły. W tym są to fotografie autorstwa Anny Kaźmierczak. Wracałam do nich kilkakrotnie z tym samym zachwytem. Okazuje się, że pani Anna jest nie tylko żeglarką i żaglomistrzynią – szyje żagle wysoko cenione przez żeglarzy – ale także jest utalentowaną, wrażliwą fotografką. Oglądając jej zdjęcia przyznacie mi rację.
Prezentacja albumu odbyła się tradycyjnie w październiku, w Starej Rzeźni. Towarzyszyła jej wystawa niektórych prac (po jednej każdego z autorów) i koncert szantowy.
– Od lat wydajemy te bardzo eleganckie albumy ze zdjęciami szczecińskich artystów. To pomysł dzięki któremu ulotne piękno chwil i miejsc na długo pozostaje z nami – powiedziała Laura Hołowacz prezes Grupy CSL. – Z dumą przekazujemy te albumy innym, naszym kontrahentom, biznesowym partnerom. Trafiają w najbardziej odległe zakątki świata ukazując piękno Szczecina.
Ponieważ to jubileusz, więc warto trochę powspominać. Działalność biznesowa CSL zawsze była blisko kultury i sztuki. Pierwszy album ukazał się w roku 2012 (jeszcze przed otwarciem Centrum Kultury Euroregionu Stara Rzeźnia) . Miał niewielki format i nosił tytuł „Moja Łasztownia. Stara Rzeźnia”. Znalazły się w nim najciekawsze zdjęcia wykonane przez szczecinian, którzy uczestniczyli w plenerze fotograficznym PhotoDay zorganizowanym przez Laurę Hołowacz.
Dopiero w roku 2016 ukazał się pierwszy album otwierający cykl albumów z fotografiami członków STF. Te albumy ukazują się nadal w charakterystycznym, dużym, kwadratowym formacie, z opisami w trzech językach. Ten pierwszy nosił tytuł „Stara Rzeźnia”. Kolejne to: „Kamienice Szczecina”, „Zielony Szczecin”, „Wodny Szczecin”, „The Tall Ships Races”, „Szczecin miasto z duszą”, „Przedsiębiorczy Szczecin”, „Szczecin, oczywiście” i najnowszy „Żeglarski Szczecin”. Oprócz jednego albumu poświęconego starym samochodom wszystkie pozostałe prezentują zróżnicowaną urodę Szczecina.
Pani Lauro, gratulujemy pomysłu, konsekwencji, dziękujemy i czekamy na kolejne albumy – zespół Obserwatora Morskiego.
Krystyna Pohl