Aktualności

31.01.2018

CSL stawia na młodych – poznajcie kolejną osobę!

Firma CSL Internationale Spedition może pochwalić się nie tylko doświadczoną kadrą, ale i ludźmi młodymi, zdolnymi i pełnymi energii i entuzjazmu. Młodzi chętnie przychodzą pracować do naszej firmy. Mowa zarówno o studentach Akademii Morskiej i Zachodniopomorskiego Uniwersytetu Technologicznego jak i o ludziach z innych miast, którzy wiążą swoją przyszłość z branżą TSL. – Siłą naszej firmy jest zaufanie oraz wsparcie – ufamy młodym ludziom i wspieramy ich drogę do wiedzy, mając świadomość, że będą oni w pełni zaangażowani w rozwój naszej firmy – mówi Prezes Laura Hołowacz. Poznajcie kolejną pracownicę CSL – Dominikę Gołębiowską.

CSL Internationale Spedition

Najpierw przygotowywała faktury, a potem przeszła na kolejne stanowisko i zaczęła funkcjonowanie w dziale spedycji lądowej – w CSL Internationale Spedition od dwóch lat, trafiła tu po powrocie do Polski z zagranicy i jak mówi trudno wymarzyć sobie lepsze miejsce do pracy i rozwoju. Dominika Gołębiowska w naszej firmie rozwija się i robi coraz większe postępy w pracy. Jak mówi praca w spedycji wymaga dużych umiejętności interpersonalnych, trzeba lubić pracować z ludźmi i nawiązywać z nimi kontakty. Atmosferę pracy w CSL ocenia bardzo pozytywnie podobnie jak relacje z klientami i podwykonawcami: – W dziale spedycji lądowej jesteśmy podzieleni na grupy, zwykle obsługujemy dwa surowce; celulozę i aluminium, ja jestem w grupie zajmującej się aluminium. Praca wymagała ode mnie nauki, choćby tego jak zabezpieczyć ładunek przed drogą, mowa o pasach, ale i o ułożeniu towaru, który jest przewożony np. w sztabkach czy w innej strukturze. Weryfikujemy przewoźników, zbieramy o nim opinię jak jest nowy. Poszerzamy grupę podwykonawców, ponieważ rynek się zmienia, a CSL realizuje coraz więcej zleceń. Nie zmienia to faktu, że stawiamy na dobrą atmosferę współpracy, powiedziałabym wręcz na rodzinną i chodzi zarówno o relacje w firmie jak i o relacje z klientami – mówi Dominika Gołębiowska.

– Praca w spedycji jest trudna, ale jednocześnie bardzo ekscytująca i zaskakująca. Każdy dzień jest inny i nigdy nie wiemy co nas czeka na następny dzień, nie wiemy czego klient będzie wymagał. Zdarzały się sytuacje, że dzwoniło jednocześnie kilka telefonów, przygotowywałam zlecenia, spisywałam oczekiwania klienta i sprawy do załatwienia. Tempo jest duże, ale jednocześnie mogę powiedzieć, że nigdy się nie nudzę, a praca wymaga ciągłego szkolenia i edukowania się. Praca to jest niezwykły czas, dużo działań i nawet nie zauważam, kiedy na zegarze jest godzina 16.00. Cenię sobie pracę z drugim człowiekiem i cenię sobie wsparcie jakie dają mi koledzy w pracy, wiele się od nich uczę i nie jest tak, że jestem zostawiona sama sobie – mówi Dominika Gołębiowska. Jaki jest sposób Dominiki na dobre relacje z klientami i wykonawcami? Przede wszystkim profesjonalne podejście, duża uwaga, ale także humor i uśmiech, bo bez tego trudno o nawiązywanie bliższych relacji biznesowych: – Nie mamy reguły jak rozmawiać z klientem, nie uczymy się na pamięć, to kwestia wyczucia klienta, ale i kultury osobistej. Czasami udaje nam się pośmiać z klientem, innym razem musimy być poważni. Powiedziałabym, że praca w spedycji bywa pracą psychologa, bo musimy zrozumieć klienta, jego potrzeby, czasami skargi, czasami wymagania. Inna strona tej pracy to dyplomacja, bo w relacjach z klientami nie można pozwalać sobie na zbyt wiele, żeby zostać dobrze zrozumianym – dodaje Dominika Gołębiowska.

Nasza pracownica przez kilka lat mieszkała w Wielkiej Brytanii, ale chciała wrócić do Polski. Do CSL przyszła licząc na to, że uda jej się znaleźć bezpieczną, zawodową przystań. Jak mówi zaskoczyło ją tempo działania. – Przyszłam na rozmowę kwalifikacyjną we wtorek, a w środę wiedziałam, że mam pracę. To było fantastyczne, bo pomogło mi podjąć decyzje o powrocie do Polski – mówi Dominika. Powrotu nie żałuje i jak mówi poleca wszystkim młodym ludziom pracę w CSL Internationale Spedition i zdobywanie doświadczenia w spedycji zarówno morskiej jak i lądowej.

24.01.2018

Jak zabezpieczyć towar przed przewozem?

Jednym z kluczy do sukcesu jest troska o jakość przewozu i bezpieczeństwo ładunków: – Mamy na uwadze, że obsługujemy światowych klientów i znajdujemy sposoby, żeby radzić sobie z kompleksową i wzorową obsługą. – mówi Katarzyna Zdanowska z Działu Spedycji Lądowej firmy CSL Internationale Spedition.

Dwie dekady udanego funkcjonowania na trudnym rynku TSL spowodowały, że nasza firma wyspecjalizowała się w kompleksowej obsłudze bardzo wymagających klientów. Wspólna współpraca poszczególnych oddziałów (Spedycji Morskiej, Lądowej i Agencji Celnej) powoduje, że jesteśmy w stanie sprostać oczekiwaniom klientów z całego świata.

csl spedycja transport logistyka

Naszą siłą jest świadomy, wszechstronny i chętny do współdziałania zespół oraz jego indywidualne podejście do klienta. Każdy z pracowników dba o wysoką jakość naszych usług, tego samego oczekujemy również od naszych podwykonawców.

Troska o bezpieczeństwo przewożonych ładunków to jedna z cech charakterystycznych naszej firmy. Bardzo rygorystycznie przestrzegamy przepisów dotyczących bezpieczeństwa. Celem naszym i naszych klientów jest ochrona kierowcy, pieszego jak i przewożonego towaru, stawka jest wysoka, dlatego nie ma taryfy ulgowej.

Dzięki naszemu uczestnictwu w wielu szkoleniach i testach pracownicy są świadomi niebezpieczeństw, dlatego ściśle przestrzegają ustalonych wewnętrznych procedur związanych z bezpieczeństwem.

W praktyce przekłada się to na ciężką pracę, ponieważ świadomość przewoźników na rynku transportowym szczególnie w transporcie krajowym wciąż nie jest wystarczająca. Spotykamy się z opiniami kierowców, że wystarczy przewiązać czym się da i jedziemy……… Niektórzy idą po najmniejszej linii oporu niestety nie ma to nic wspólnego z profesjonalizmem.

Na szczęście CSL może pochwalić się współpracą z przewoźnikami, którzy dbają o wysokie standardy i zapewniają odpowiednie wyposażenie, jeśli nie posiadają takiego to szybko się dostosowują i uzupełniają. W większości są to firmy rodzinne, z którymi współpracujemy przez wiele lat i jesteśmy bardzo zadowoleni.

Wybór podwykonawcy jest bardzo istotny, musi mieć on świadomość roli jaką pełni w procesie transportowym, to ogniwo od którego zależy zadowolenie naszego klienta. CSL bardzo dokładnie weryfikuje jakie firmy podejmują z nami współprace.

Wracając do bezpieczeństwa: standardowym elementem zabezpieczającym są pasy mocujące oraz np. „narożniki”, które służą ochronie przed ewentualnym uszkodzeniem towaru. Jakość pasów mocujących ma kluczowy wpływ na bezpieczeństwo. Jest to standardowy element, obecny na wyposażeniu każdego samochodu, musi spełniać określone wymogi. Naszym zadaniem jest kontrola jakości, sprawdzenie czy pas posiada wymagane parametry – dodaje Katarzyna Zdanowska.

Dopilnowanie wszystkich elementów wymaga od pracowników firmy CSL Internationale Spedition wielkiego zaangażowania: – Szczególnie osoby, które są przy załadunku muszą poświecić dużo czasu i uwagi żeby dopilnować czy towar klienta jest prawidłowo zabezpieczony. Obserwują prace w porcie, muszą weryfikować wśród przewoźników jakość pasów mocujących. Trzeba wszystko przejrzeć, ocenić, sprawdzić, to męcząca i wielka praca. Ładunek musi przejechać kilkaset albo nawet kilka tysięcy kilometrów.

Rolą naszej firmy jest pośrednictwo między zleceniodawcą i podwykonawcą. Jako ogniwo spajające bierzemy na siebie wielką odpowiedzialność, a klienci oczekują idealnie wykonanej pracy. 20 lat funkcjonowania na rynku firmy CSL udowadnia, że pod kątem jakości nie mamy sobie równych, sami śrubujemy oczekiwania wobec siebie i oferowanych przez firmę usług.

Firma CSL Internationale Spedition może poszczycić się zaufaniem swoich klientów i jest to dla nas niezwykle ważne.

02.01.2018

Prezes Laura Hołowacz: to był bardzo dobry rok dla CSL

Zarówno w spedycji morskiej jak i w spedycji lądowej CSL Internationale Spedition może zaliczyć rok 2017 do rekordowych. Udaje się coraz bardziej współpraca międzynarodowa, szczególnie ze Skandynawią, a naszymi usługami są zainteresowani klienci z coraz odleglejszych rejonów świata. W czym tkwi recepta na sukces? – To konsekwentne budowanie pozycji rynkowej, trzymanie się określonych strategii oraz stałe poszerzanie umiejętności naszego zespołu – mówi Prezes Laura Hołowacz. Wiele wskazuje na to, że rok 2018 będzie równie intensywny, a może nawet bardziej.

Podsumowujemy rok 2017. Przedstawiciele zarówno Agencji Celnej jak i poszczególnych działów spedycji zwracali uwagę, że to był bardzo dobry czas – zadowoleni klienci, wysokie wskaźniki, udana współpraca z podmiotami zewnętrznymi.

To był dobry rok. Firma osiągnęła dobre wskaźniki finansowe i kończymy ten czas pozytywnie podsumowując działalność. To rok intensywnej nauki, szkoleń, ponad 20 osób przeszło profesjonalne szkolenia, które sprawiły, że mogliśmy jeszcze lepiej świadczyć nasze usługi. Ten rok przyniósł także prace nad zupełnie nowym systemem informatycznym, który obsługiwał całą firmę. Zmieniono oprogramowanie w księgowości. Powstaje nowy program informatyczny, dedykowany specjalnie naszej firmie – celem jest optymalizacja pracy, zdynamizowanie i ulepszenie dostępności pracowników dla klientów. Po wejściu w życie przepisów Unijnego Kodeksu Celnego będziemy audytowali i namawiamy klientów do poddawania się procedurom po to byśmy razem rozwijali usługi spedycyjne w sposób bezpieczny. Klienci są otwarci i liczymy na sukces.

To był także kolejny pełny rok funkcjonowania Centrum Kultury Euroregionu Stara Rzeźnia.

Kolejny rok, kolejne sukcesy i fantastyczne wydarzenia. To na Łasztowni odbywał się finał Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy i już szykujemy się do kolejnej odsłony. Nasze ostatnie wydarzenie organizowane na wielką skalę to „Niepodległość na Maszt” projekt zrealizowany ze wsparciem Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego oraz Miasta Szczecin. Odbyło się mnóstwo koncertów; Kasia Kowalska, Janusz Radek, Smolik i Kev Fox, Czesław Mozil, Kraków Street Band, ostatnio Grażyna Łobaszewska. Podpisujemy kolejne kontrakty i dalej pracujemy by Łasztownia kwitła kulturalnie i coraz bardziej naznaczała się na mapie miasta.

Wracając do firmy CSL Internationale Spedition. Czy możemy pozwolić sobie na stwierdzenie – rok do roku – ja mocno wzmocniła się na rynku nasza firma?

Wzrost, który miał miejsce jest szacowany na 5-10% i chcielibyśmy go utrzymać w przyszłym roku, realizując kolejne projekty i zdobywając zaufanie kolejnych klientów. Szykujemy duży projekt intermodalny. Proszę trzymać kciuki. Od trzech miesięcy pracuje nad tym zespół ponad 20 osób. Gdy nadejdzie odpowiedni moment będziemy mówić o tym więcej. Tendencje w spedycji i logistyce są mocno ukierunkowane na kolej. Otrzymuje ona najwięcej pieniędzy na inwestycje infrastrukturalne, te pieniądze trzeba wykorzystać w perspektywie unijnej 2014-2020, a my jako firma zainteresowana transportem intermodalnym chcemy zajmować się również tymi usługami.

Rok 2017 był bardzo dobry dla szczecińskiego przemysłu. Widać to choćby w statystykach Portu Szczecin – Świnoujście. CSL łączy obsługę klientów zainteresowanych transportem morskim i lądowym. Czy ta synergia wzmacnia nas coraz bardziej?

Zdecydowanie. Teraz oczekiwania klientów są takie, że partner musi oferować kompleksowe usługi. Być wiarygodny, doświadczony, mieć ogromną wiedzę i duża bazę usług, klient musi czuć się bezpiecznie. My takim partnerem na rynku polskim i europejskim jesteśmy. Po grupach towarowych widać, że zasięgiem obejmujemy coraz szersze obszary rynkowe i klienci wierzą w to, że zapewnimy im usługi na najwyższym poziomie.

Jaki to był rok jeżeli chodzi o pozyskiwanie partnerów do współpracy? Czy są jakieś transakcje z których jest Pani szczególnie dumna?

Poruszamy się w kilku branżach. Ponad 80% naszej pracy ukierunkowane jest na utrzymaniu dotychczasowych klientów. Tak to jest, że nic nie jest dane raz na zawsze i klientów trzeba po prostu pozyskać. Klienci oceniają, wyciągają wnioski, oczekują aktualizacji ofert – dla nas koniec roku to jest czas spotkań z klientami. Stawiamy na branże nawozową, liczymy na rozwój tego sektora. Poprzez bardzo trudną pracę udało nam się zbudować zaufanie klienta, który pewnie nigdy by do nas nie przyszedł gdyby nie to, że udało nam się zaprezentować z bardzo dobrej strony. Ostatnio sukcesem firmy jest zdobycie bardzo znanej marki piwnej – będziemy mieć ją w portfolio i planowane jest poszerzanie współpracy. Rozwijamy e-commerce i obsługę handlu internetowego, a to są kierunki do obsłużenia dosłownie na całym świecie.

Na całym świecie, a najbardziej chyba w Skandynawii.

Skandynawia rozwija nam się niesamowicie. To klienci bardzo wymagający, mający bardzo jasne i konkretne oczekiwania co do jakości obsługi. Jestem dumna, że nasi pracownicy podejmują wyzwań, kształcą się i robią wszystko żeby tym oczekiwaniom sprostać. Terminale promowe, które są wysyłane do portów szwedzkich rosną rokrocznie o 10%. Chcemy uzupełnić naszą ofertę o usługi intermodalne. Nasz cel to jednak nie tylko Skandynawia, ale i Niemcy, to jest bardzo ważny rynek.

Jakie ma Pani plany na czas po Świętach Bożego Narodzenia?

Wyjeżdżam do Łodzi. Zawsze bardzo lubiłam podróżować. Po świecie, ale także po Polsce, a nie miałam okazji nigdy spędzić tam więcej czasu. Podjęliśmy decyzje z mężem, że tam spędzimy czas – jest to marzenie, ale jak się otworzyła Stara Rzeźnia, to wiele osób sugerowało odwiedzenie tego miasta by zobaczyć jak tam gospodarowana jest postindustrialna przestrzeń, teraz zmobilizowałam się by to zobaczyć. Życzę wszystkim by to był dobry, spokojny rok, pełen sukcesów zawodowych i sukcesów w życiu prywatnym.