20 lat CSL – ciągle jest niedosyt nowych wyzwań

O niezwykłym , marcowym jubileuszu jednej z największych firm spedycyjnych rozmawiamy z Prezes Laurą Hołowacz.

20 lat w biznesie to jest taka data, którą się świętuje. Pamięta Pani swoje początki w biznesie i czy spodziewała się Pani, że uda się zbudować firmę, która będzie zmieniała region nie tylko pod kątem branży TSL, ale i pod kątem kulturalnym czy nawet rynku pracy…

20 lat to dużo i mało. Pamiętam jak podjęłam decyzję o powstaniu firmy CSL, jak zatrudnialiśmy pierwszych ludzi. Dzisiaj mogę powiedzieć, że czuję jakby to było wczoraj. Byliśmy pełni optymizmu, wszystko było nowe, nie było dla nas rzeczy niemożliwych. Był to czas pełen możliwości rynkowych, czas sprzyjający rozwijaniu takich firm jak nasza. Sukcesem jest to, że rozwinęliśmy się i daliśmy sobie radę, jesteśmy dobrze odbierani przez branżę i społeczeństwo. Pracuje tutaj 56 osób i mamy dalsze plany rozwijania firmy. Jest niedosyt i ciągle życie pcha nas dalej i dalej…

Transport, spedycja, logistyka to dość konkurencyjny i trudny rynek. Rozumiem, że nie zawsze było z górki?

Konkurencja jest i była. Jeżeli jest uczciwa to ok, bo taka jest wyzwaniem, wtedy czuje, że muszę być lepsza, oferować lepsze pomysły. Staramy się, budujemy relacje z klientami, poprawiamy jakość usług. Najgorzej jak się trafi w życiu nieuczciwa konkurencja gdzieś za plecami, a my też mieliśmy z tym problem, to boli, ale trzeba to przetrwać, bo takie jest życie. Dla mnie istotne są także przepisy prawne, nasze w Polsce bardzo często się zmieniają i to jest wyzwanie, które powoduje, że trzeba się do nich dostosowywać. To nie wynika wprost z jednej ustawy i aktu prawnego tylko z powiązań kilku ustaw czy kilku aktów prawnych, żeby zabezpieczyć nas i naszych klientów to jest ogromna odpowiedzialność, nie mieliśmy nigdy problemów i miejmy nadzieje, że nigdy nie będziemy ich mieli, ale mówię o tym dlatego, że jest to wielka odpowiedzialność, bo usługi, które świadczymy wymagają ogromnej wiedzy, która musi być na bieżąco uaktualniana.

Rozmawialiśmy przed nagraniem o spotkaniach z młodymi ludźmi, Pani powiedziała, że wiele osób zadaje takie proste, ale jednocześnie bardzo trudne pytanie – jaki jest przepis na sukces?

Sukces to jest czas, który minął, ale i to, że przetrwaliśmy i płyniemy dalej. Sukces to jest także pasja i determinacja. Ja jestem pasjonatką i mogę powiedzieć, że kocham swoją pracę. Stawianie sobie wyzwań sprawia mi wielką przyjemność i może to jest sposób na przetrwanie? Każde wyzwanie mobilizuje mnie do działania i do rywalizacji, szukam rozwiązań, chcę to zrobić, to co jest niemożliwe to jest wyzwaniem. Realizacja wyzwań przedkłada się na dni bieżące i na te mijające właśnie 20 lat.

Która z gałęzi funkcjonowania firmy CSL rozwija się najprężniej – to jest agencja celna, to jest spedycja morska czy może spedycja lądowa?

Fakt regularnych zmian w prawie wymaga od nas bieżącego szkolenia się. Trudno powiedzieć, która praca jest najważniejsza. My jesteśmy dumni, że wszystkie wspomniane przez Pana trzy oddziały funkcjonują jako jeden zespół, który jest w stanie naszemu klientowi zaoferować bardzo dobrą jakość usług. W tym roku będziemy się recertyfikować w ramach nowej normy ISO 9001:2015, mamy certyfikaty International Standard będziemy także oceniani według nowych przepisów Unijnego Kodeksu Celnego i na wszystko jesteśmy gotowi, staramy się dostosować proces pracy, świadomość pracowników i jakość usług. Jesteśmy wobec siebie krytyczni, ale mogę też powiedzieć, że to jeden z najlepszych zespołów w historii firmy CSL. To jest bardzo dojrzały zespół, ale o tej dojrzałości świadczy nie tyle wiek, co wiedza naszych pracowników. W firmie są procedury, chęć nauki, chęć współpracy i otwartość by wspólnie realizować plany na przyszłość. Jest dużo kursów i szkoleń, zarówno tych twardych, merytorycznych jak i poszerzamy kompetencje interpersonalne, menadżerskie i w komunikacji z klientami, ale i wewnątrz firmy. Otwieramy akademię rozwoju liderów CSL i od kwietnia zaczynamy nowe kursy, sama w nich uczestniczyłam i mam inne spojrzenie na swoją pracę i pracę całego zespołu.

W CSL pracują osoby, które są zatrudnione od kilku miesięcy, ale i są wieloletni pracownicy. Jakie są wady i zalety takiego „przemieszania” w kadrach firmy?

Młodzi ludzie przychodzą do nas do firmy z wartościami, które również są bardzo cenne i są bardzo wysoko oceniane. Przynoszą świeżość, nowe podejście. Dobrze pracuje mi się z młodymi ludźmi i cieszymy się, że firma jest zróżnicowana pokoleniowo, przyznam, że na 56 osób, pracujących z nami od początku jest tylko 5 osób, jest to dowód na to z jak dynamiczną branżą mamy do czynienia.

Jak Stara Rzeźnia zmieniła CSL Internationale Spedition?

Stara Rzeźnia przyszła i zmieniła wszystko. Zmieniła CSL, zmieniła moje życie osobiste, możemy powiedzieć, że jako firma mamy swój dom, swoją siedzibę i swoje miejsce do funkcjonowania. W ramach firmy pojawiła się działalność kulturalna i społeczna i my mówimy, że naszym celem jest stworzenie miejsca w którym biznes łączy się z kulturą. Realizujemy wiele ciekawych projektów, jestem dumna z tego, że to miejsce funkcjonuje, życie mnie porwało trochę dalej, bo instytucja ma swoje podstawy, działa 3 lata, jest mnóstwo ciekawych pomysłów…

3 lata Starej Rzeźni to też jest dobry czas na podsumowania. Taki mały jubileusz.

Było wiele działań społecznych, spotkań, koncertów, wystaw. Na mnie wielki wpływ wywarło ostatnie spotkanie z Kapitanem Jackiem Trojanowskim, bardzo je przeżyłam. Dumna jestem z 11 listopada, dumna jestem z premiery spektaklu dla dzieci „Cała Naprzód!”, które współprodukujemy. 24 marca w Starej Rzeźni finał drugiej edycji Żeglarskich Nagród Szczecina. Poza tym cieszy mnie cała działalność kulturalna, dzięki koncertów poznaje wspaniałych ludzi, był u nas ostatnio Pan Ygor Zabelow, niezwykłe przeżycie, wcześniej koncert swingowy, Kasia Kowalska, Andrzej Smolik, Stanisław Soyka, Czesław Mozil, Janusz Radek. Stara Rzeźnia daje nam taką zmianę w trybie dnia poprzez to, że nie ma rutyny, ciągle nowe projekty i nowe pomysły. Zespół Starej Rzeźni jest wspaniały, oni to wszystko robią na szóstkę!

Na koniec – czego życzyć na kolejne lata?

Podpisaliśmy umowę z nowym partnerem i rozpoczęliśmy realizację dużego projektu informatycznego, który popchnie naszą firmę kilka kroków do przodu. Partnera do przedsięwzięcia szukaliśmy kilka lat, to ważna decyzja i udało się ją umówić i mamy nadzieje na szybkie zakończenie realizacji. Rozwijamy firmę, ludzi, zespół CSL i Starej Rzeźni, budujemy grupę przyjaciół, która pomaga nam się rozwijać. Najważniejsi są nasi klienci, wszystko co robimy, robimy dla nich. Chciałabym bardzo podziękować wszystkim, którzy przyczynili się do rozwoju naszej firmy. Serdecznie dziękuje.