Aktualności

20.09.2021

Od Brexitu mijają miesiące, ale czy przedsiębiorcom jest łatwiej? Grupa CSL nadal aktywnie działa w tym temacie

Wielka Brytania nie jest już częścią Unii Europejskiej. Brexit to wydarzenie absolutnie bez precedensu, które poniosło za sobą wiele zmian gospodarczych. Jak po kilku miesiącach prezentuje się sytuacja przedsiębiorców? Z czym nadal są problemy, a jakie komplikacje udało się już opanować? Jak mówi Przemysław Hołowacz, dyrektor ds. rozwoju w Grupie CSL to przestrzeń wielkie aktywności dla firmy, bo wymiana handlowa między Europą, a wyspami jest atrakcyjna, ale nadal dość skomplikowana ze względu na procedury celne. – Obsługujemy obecnie ok. 25 klientów, którzy zajmują się  handlem z Wielką Brytanią. To przedsiębiorcy, którzy wiedzą, że to bardzo atrakcyjny rynek – mówi Przemysław Hołowacz.

Grupa CSL: Zdobywamy klientów, którzy w dużej mierze dostali „porzuceni” przez dotychczasowych spedytorów.

Ruch gospodarczy między Europą, w Wielką Brytanią wraca do normy, ale bardzo powoli. Brexit spowodował, że wiele firm zdecydowało się ograniczyć zarówno import jak i eksport. Najpierw podstawowym problemem była administracja. Teraz jako większą komplikacje przedsiębiorcy wskazują wysokie koszty prowadzenia działalności między Wielką Brytanią, a Europą. To, co dla jednym firm okazuje się problemem, dla innych jest szansą. Jak mówi Przemysław Hołowacz z Grupy CSL Brexit wywołał w gospodarce tak wielkie zamieszanie, że sami Brytyjczycy nie zawsze wiedzieli jak proceduralnie rozwiązywać pewne problemy związane z obrotem gospodarczym.

– Zdobywamy klientów, którzy w dużej mierze zostali „porzuceni” przez dotychczasowych spedytorów. Był taki moment, że przedsiębiorcy szukali jakiejkolwiek agencji celnej, byle tylko odprawić towar. Obecnie sytuacja się uspokoiła, przedsiębiorcy szukają profesjonalnych agencji celnych, działamy z wieloma firmami, które mają nie zawsze doświadczenia pozytywne z innymi agencjami, a u nas znajdują jakość i pewność dobrej obsługi – mówi Przemysław Hołowacz, dyrektor ds. rozwoju Grupy CSL.

Które problemy już udało się opanować, a co nadal jest problemem? – Odprawa importowa w Anglii jest tematem łatwiejszym, ale tylko jeżeli mówimy o nieskomplikowanych produktach. Operatorzy pocztowi poradzili już sobie z przesyłkami do wartości 150 EUR. Niestety małe paczki powyżej tej wartości w dalszym ciągu stanowią zmartwienie, gdyż nie mogą być objęte uproszczoną procedurą odpraw paczek przesyłanych przez operatorów pocztowych i zarówno koszt przesyłki, jak i sam koszt odprawy, często przewyższają kilkukrotnie wartość towaru – mówi Przemysław Hołowacz. – Kolejna bolączka dotyczy towarów sprzedawanych z Wielkiej Brytanii na teren Unii Europejskiej, które musiały być eksportowane za pomocą tranzytu na przykład do Polski. Wcześniej niewymagane były gwarancje celne, a teraz tak jest. Towar musi być dopuszczony do obrotu już np. we Francji, co komplikowało łańcuch dostaw i zwiększało mocno koszt odprawy – mówi Przemysław Hołowacz.

W Wielkiej Brytanii brakuje towarów w sklepach? Dlaczego może tak się dziać?

Ocena czy Brytyjczycy żałują Brexitu miałaby pewnie charakter polityczny. Nie da się jednak ukryć, że nie wszyscy przewidzieli jak poważne konsekwencje gospodarcze przyniesie wyjście z Unii Europejskiej. Mowa o ogromnej ilości procedur, naderwanym zaufaniu pomiędzy partnerami biznesowymi, ale i brakiem regularnych dostaw towarów importowanych. Jak mówi Przemysław Hołowacz było to odczuwalne szczególnie w czasie pandemii koronawirusa. Brytyjczycy czasem widzieli puste półki w sklepach spożywczych.

– Duże dostawy do Anglii w czasie pandemii koronawirusa były często bardzo skomplikowane. Wzrosły koszty odprawy, a na dodatek, gdy występował szczyt zachorowań to zdarzały się problemy z przeładunkiem towaru. Grupa CSL robiła wszystko, by zapewnić klientom ciągłość usług i to się udawało. Wiemy jednak o ładunkach, które się nie udawały, bo połączenie pandemii, Brexitu i ogólnej sytuacji na rynku transportowym powodowało, że spedytorzy zawieszali działalność – mówi Przemysław Hołowacz. Ekspert mówi o wzroście kosztów produktów: – Importerzy czy eksporterzy radykalnie zoptymalizowali asortyment. Czasem zdarzało się, że zamiast 500 produktów importowano lub eksportowano tylko 100. To kwestia oszczędności, ale i ułatwień związanych np. z kontrolami sanitarnymi. Mogło się to przedkładać np. na to jaka była dostępność niektórych produktów w sklepach – dodaje Przemysław Hołowacz.

20.09.2021

Rekordy transportu morskiego. Największe zainteresowanie od 13 lat

Transport morski odnotowuje obecnie najwyższe zyski od 2008 roku, co spowodowane było wznowieniem na szeroką skalę handlu drogą morską po pandemii Covid-19. Pandemia zakłóciła globalny łańcuch dostaw towarów statkami, ograniczając zdolność branży do szybkiego przemieszczania – pisze w niedzielę Bloomberg, cytowany przez portal forsal.pl. Czy dla spedytorów te statystyki są zaskakujące? – Absolutnie nie. Ma to związek z kilkoma czynnikami. E-commerce rośnie w sposób tak dynamiczny, że nikt się takiego tempa nie spodziewał. Jest głód towarów, mam wrażenie, że nie ma takiej ilości kontenerów, która obecnie nie mogłaby zostać zapełniona – mówi Prezes Grupy CSL Laura Hołowacz. Ekspert zwraca również uwagę na cenę przeładunków drogą morską, która dynamicznie wzrosła w czasie pandemii i… nie spadła. – Widzimy dalsze wzrosty cen. To może niepokoić, bo w finalnym rozrachunku zwykle to konsumenci odczuwają wzrost kosztów – dodaje.

 Największe odbicie gospodarcze od 13 lat. Dlaczego transport morski szybko się odradza?

Zyski wszystkich statków handlowych, niezależnie od tego, czy gigantycznych kontenerowców, masowców, których wielkie zbiorniki mieszczą tysiące ton węgla, czy specjalistycznych statków przeznaczonych do transportu samochodów i ciężarówki, rosną gwałtownie. Jak mówi Prezes Grupy CSL nieprzypadkowo rekordowe wzrosty mają miejsce w roku 2008 i 2021.

– To jest bardzo ciekawa, gospodarcza zależność. W 2008 roku odczuwaliśmy efekty światowego kryzysu gospodarczego, który wówczas był wydarzeniem bez żadnego precedensu. Zerwane relacje gospodarcze, ogromna fala bankructw, logistyka przeżyła ten czas bardzo trudno, ale jak nastąpiło odbicie to również było ono dość dynamiczne, W roku 2020 i 2021 zatrzymała nas pandemia. Najpierw bardzo utrudnione były relacje Azja – reszta świata, a potem można powiedzieć, że właściwie wszystkie wymiany gospodarcze naznaczone były utrudnieniami w odprawie celnej, przeładunku czy nawet zamówieniach. Grupa CSL od początku dynamicznie wdrażała model pracy zdalnej, nie zawiesiliśmy pracy, ale widzieliśmy, że nasza konkurencja nie zawsze potrafiła się w tym odnaleźć – mówi Laura Hołowacz, Prezes Grupy CSL.

Co jest jeszcze wyjątkowego w tym roku? – E-commerce. Bez dwóch zdań – dodaje szefowa Grupy CSL. – Dekadę tematu handel internetowy to był dodatek. Teraz jest dla wielu firm podstawą działalności. Obserwujemy progresywny rozwój handlu w sieci. Przedsiębiorcy zamawiają ogromne transporty z Azji, ale i innych kontynentów. Dla nich blokada odpraw byłaby koszmarem, bo mają gigantyczne zamówienia i rosnące zapotrzebowanie. Można powiedzieć, że e-commerce rozpędza nam obecnie zainteresowanie transportem morskim – dodaje Prezes Laura Hołowacz.

Nie tylko detal, ale i przemysł rośnie. „Celuloza jest teraz bezkonkurencyjna”

Czy wzrost ilości transportów drogą morską ma charakter tylko detaliczny? Prezes Laura Hołowacz zaprzecza: sam detal nie byłby w stanie wygenerować takich zysków. Coraz lepiej wygląda sytuacja jeżeli chodzi o transport surowców. Widać to choćby po dobrych wynikach europejskich portów w II kwartale roku 2021. Wzrost ten jest widoczny zarówno w odniesieniu rok do roku jak i kwartał do kwartału. Transport morski progresywnie zwiększając dochody masowców przewożących towary przemysłowe również generuje wzmocnienie swoich zysków. W tym sektorze zarobki osiągnęły ostatnio najwyższy poziom od 11 lat i wykazują niewielkie oznaki osłabnięcia, a konsumpcja powinna pozostać stabilna przez resztę roku.

– Grupa CSL odczuwa zainteresowanie odprawą i transportem surowców. Rekordy bije np. celuloza. Można powiedzieć, że nigdy nie mieliśmy takiej sytuacji, by zapotrzebowanie na celulozę było tak gigantyczne. Poza tym oczywiście aluminium, prefabrykaty, elementy stalowe. Pomorze ma coraz silniejszy przemysł, więc zapotrzebowanie również w tym zakresie rośnie – dodaje Laura Hołowacz,

19.09.2021

Stara Rzeźnia wraca do gry! Jesienią szereg interesujących wydarzeń!

Wracamy do tego, co najlepsze, ale będziemy proponować także nowe pomysły! Jesień w Centrum Kultury Euroregionu Stara Rzeźnia pełna będzie ciekawych wydarzeń i inicjatyw, które dobrze znane są mieszkańcom miasta. We wrześniu zapraszamy na Niedzielę z Filipinkami oraz kolejną edycję festiwalu Senior Movie. Przed nami także spotkania z gośćmi cyklicznymi.

Centrum Kultury Euroregionu Stara Rzeźnia działa na Łasztowni od wiosny 2015 roku. W tym czasie Łasztownia dynamicznie się rozwinęła, stając prawdziwym centrum Szczecina. Za nami setki wydarzeń, a przed nami jesień, która sprawia, że do instytucji po przerwie wracają wydarzenia kulturalne i społeczne. – Dla kultury czas pandemii był bardzo trudny. Niepewność powodowała, że niemożliwe było organizowanie koncertów i dużych wydarzeń. Teraz również jesteśmy podszyci niepewnością, ale chcemy, by w Starej Rzeźni działo się jak najwięcej. Wracamy do naszych sztandarowych imprez, rozmawiamy z ciekawymi artystami o koncertach i wystawach. Galeria Szczecińska co miesiąc będzie mieć nową wystawę. Jest z nami również zespół naszych wykładowców cyklicznych, którzy co miesiąc przyciągają do Starej Rzeźni widzów: prof. Jacek Rudnicki, coach Małgorzata Krawczak czy Ludmiła Kopycińska – mówi Laura Hołowacz, założycielka i Prezes Starej Rzeźni.

Co przed nami? – Jeszcze we wrześniu Filipinki i Senior Movie. Szykujemy się także do premiery kolejnego albumu, który powstaje we współpracy ze Szczecińskim Towarzystwem Fotograficznym. Wodny Szczecin pokażemy mieszkańcom w październiku. Trwają obecnie ostatnie rozmowy z artystami, których chcemy gościć jesienią. Możemy już teraz zapowiedzieć koncert Yagi Kowalik, czyli artystki związanej z krakowską sceną muzyczną, która słynie z brawurowych wykonań przebojów piosenki francuskiej. Koncertów będzie więcej. Podobnie jak wystaw i artystycznych prezentacji. Możemy powiedzieć, że Stara Rzeźnia wraca do gry i serdecznie zapraszamy do współpracy artystów, którzy chcą się zaprezentować na Łasztowni – mówi Prezes Laura Hołowacz.

Najbliższe wydarzenia:

  • Filipinki w Starej Rzeźni – 19 września o godzinie 16:00
  • Wykład prof. Jacka Rudnickiego – 20 września o godzinie 20:00
  • Senior Movie 23-26 września – różne godziny
  • Yaga Kowalik – 2 października o godzinie 19:00
  • Wodny Szczecin – premiera albumu w październiku

Bez zmian w Centrum Kultury Euroregionu Stara Rzeźnia działa Kubryk Literacki, który czynny jest od wtorku do niedzieli.

16.09.2021

Wspomnienia, rozmowy, wystawa zdjęć i… filipinkowe karaoke. Niedziela z Filipinkami w Starej Rzeźni

To będzie jedno z najważniejszych wydarzeń września organizowanych w Centrum Kultury Euroregionu Stara Rzeźnia. W ciągu piętnastu lat swojego istnienia szczeciński zespół Filipinki osiągnął zawrotny sukces. Dał około 4 tys. Koncertów na całym świecie: w
Polsce, Szwecji, USA, Kanadzie, Anglii, NRD, Związku Radzieckim,
Czechosłowacji i Bułgarii. Wydał kilkanaście płyt przeznaczonych na rynek światowy – przy czym tylko pierwsze trzy sprzedały się nakładzie niemal miliona egzemplarzy. Już po raz szósty zapraszamy na Niedzielę z Filipinkami. Wydarzenie odbędzie się w trybie online, ale zapraszamy także do Sali Iluzjon Centrum Kultury Euroregionu Stara Rzeźnia.

Jest to dla Centrum Kultury Euroregionu Stara Rzeźnia tradycyjnie jedno z najważniejszych, jesiennych wydarzeń. Spotkamy się żeby wspominać i przypominać młodym
pokoleniom, że w naszym mieście powstała grupa wokalna, która sławę zdobyła nie tylko w Polsce, a w całej Europie i bloku radzieckim. – To były takie nasze polskie Spice Girls tamtych czasów. Kobiety chciały się ubierać jak one, a Panowie rzucali za nimi tęsknymi spojrzeniami i prosili o adresy, by móc słać korespondencję. Filipinkowa Niedziela to wydarzenie, które na dobre wpisało się w harmonogram inicjatyw Starej Rzeźni. Wymyśliliśmy ten projekt kilka lat temu po to, by przypomnieć mieszkańcom Szczecina, że mieliśmy tu w mieście artystki, które kochał cały świat. Co się okazało? Wielu mieszkańców pamięta i przychodzi na nasze wydarzenie, by wspominać. To także ciekawy eksperyment międzypokoleniowy. Mieliśmy babcie, które przychodzą z wnukami. Wszyscy znają przeboje naszych artystek, to piękny widok, gdy „Batumi” jest nucone przez osoby 30-40 lat młodsze od tej pięknej piosenki – mówi Laura Hołowacz, Prezes Grupy CSL i założycielka Starej Rzeźni.

Co nas czeka w niedzielę?

  • Koncert zespołu Opty-malni pod kierownictwem Maryli Kujawskiej
  • Karaoke do legendarnych przebojów Filipinek
  • Fotografia ze ścianką z Filipinkami. Każdy może mieć fotkę z legendarnymi artystkami
  • Rozmowy, wspomnienia, dyskusje

„Niedziela z Filipinkami” odbędzie się w niedzielę 19
września o godzinie 16:00 w Centrum Kultury Euroregionu Stara Rzeźnia.
Wstęp na wydarzenie jest wolny po uzyskaniu bezpłatnych wejściówek
dostępnych w Kubryku Literackim w Starej Rzeźni. Serdecznie zapraszamy!