Planowana fuzja terminali BCT i GCT – początek trudnej walki o kontrahenta

Właściciele BCT i GCT negocjują w sprawie połączenia obydwu terminali kontenerowych. Do planowanej fuzji może dojść już w przyszłym roku. Tymczasem Kamil Skoneczny z portalu Logistyka Morska zwraca uwagę na konieczność zmiany polityki Portu Gdynia. Bez istotnych zmian korzystnych dla armatorów największych kontenerowców, fuzja pozostanie aktem prawnym, nie przekładającym się na wzrost obrotów przeładunkowych.

Z działających w gdańskim porcie dwóch terminali kluczowe znaczenie można przypisać wyłącznie DTC. W momencie finalizacji budowy DCT, GTK będące jedynym polskim terminalem coraz bardziej traci na znaczeniu.

W przeciwieństwie do coraz bardziej marginalnej, polskiej inwestycji, DCT rozwija się wspaniale, odnotowując coraz bardziej dynamiczny wzrost przeładunków. Duży wpływ na bezprecedensowy sukces terminalu miał m.in. system zróżnicowanej pomocy publicznej. Przykładem jest tu chociażby konflikt dotyczący podatku gruntowego na linii Gdańsk-Gdynia, w który swego czasu zaangażowały się 2 giganty bałtyckiego rynku przeładunkowego DCT i GCT. W piśmie skierowanym do Komisji Europejskiej zarząd GCT informował o zachodzących jego zdaniem nieprawidłowościach dotyczących m.in. dzierżawy gruntu pod budowę drugiego terminala. Ponadto właściciel GCT, firma Hutchison był zainteresowany inwestowaniem na tym samym obszarze portu. Zdaniem GCT doszło do udzielenia nielegalnej pomocy publicznej, ponieważ środki budżetowe miały posłużyć infrastrukturze służącej obsłudze wyłącznie duńskiego Maerska. W rewanżu GCT spotkało się z zarzutem blokowania rozwoju DCT, a w konsekwencji przyszłych wpływów Skarbu Państwa z tytułu ceł, akcyzy i VAT.

Cały artykuł w serwisie morzaioceany.pl.