Kryzys masowy jeszcze potrwa

Kryzys na rynku przewozów ładunków masowych może potrwać jeszcze przez najbliższe 2 lata, co oznacza, że mniejsi armatorzy mogą przestać istnieć – stwierdzili przedstawiciele francuskiej firmy żeglugowej Louis Dreyfus Armateurs.

Ma to związek m.in. ze spadkiem podaży takich ładunków jak węgiel czy rudy żelaza, nadpodażą statków oraz globalnymi problemami sektora przemysłowego. Wszystko to sprawia, że ceny frachtu spadły w br. do rekordowo niskiego poziomu.

Dlatego też zdaniem Francuzów należy spodziewać się konsolidacji, szczególnie średnich armatorów, którzy tylko w ten sposób będą mogli przetrwać trudne czasy i rywalizować z największymi operatorami masowców. Może okazać się to jedynym wyjściem, biorąc pod uwagę ostatnie upadłości firm działających na tym rynku, takich jak norweska Bulk Invest czy grecka DryShips. Poprawą sytuacji mogłoby być również złomowanie masowców, które mają ponad 20 lat, lecz postulaty te spotkały ze sprzeciwem ze strony niektórych armatorów.

Cały artykuł w serwisie www.promare.pl.